Negocjacje USA-Rosja ws. pokoju w Ukrainie. Media: Amerykanie je przegrywają

Świat
Negocjacje USA-Rosja ws. pokoju w Ukrainie. Media: Amerykanie je przegrywają
AP Photo/Saul Loeb
Negocjacje USA-Rosja ws. pokoju w Ukrainie

Amerykańscy negocjatorzy są gorsi od Rosjan w rozmowach dotyczących wojny w Ukrainie - informuje The Washington Post. Jak dodano, administracja Trumpa zapowiadała postępy w rozmowach pokojowych, a wojna trwa nadal. Tymczasem specjalny wysłannik Kremla Kiriłł Dmitrijew powiedział w FOX News, że prezydent USA nie tylko powstrzymał wybuch III wojny światowej, ale ma sukcesy w zakończeniu konfliktu.

Analitycy uważają, że Stany Zjednoczone wysłały "raczej słaby zespół negocjacyjny, aby rozmawiać z doświadczonymi rosyjskimi dyplomatami" - przekazał portal The Washington Post. Dodano, że byli oni gorsi od Rosjan w negocjacjach dotyczących wojny na Ukrainie.

 

Jak wyjaśniono, administracja Donalda Trumpa dwukrotnie zapowiadała znaczące postępy w rozmowach pokojowych, m.in. w sprawie częściowego zawieszenia broni w kwestii uderzeń w infrastrukturę energetyczną i na Morzu Czarnym. Jednak obie strony przedstawiły znacząco różne interpretacje tych porozumień, a działania wojenne trwają nadal.

 

ZOBACZ: Wysłannik Putina z nagłą wizytą w Waszyngtonie. Ma "złagodzić napięcia"

 

W artykule przypomniano, że początkowo Ukraina i Stany Zjednoczone mówiły o zawieszeniu broni dla całej infrastruktury cywilnej, podczas gdy Rosja twierdziła, że ma dotyczyć to tylko obiektów energetycznych. W obu przypadkach każda ze stron oskarżyła drugą o naruszenie umowy.

Negocjacje ws. pokoju w Ukrainie. "Gorsi od Rosjan"

The Washington Post przypomniało, że prezydent Donald Trump obiecał zakończyć konflikt w ciągu 24 godzin. Jednak rzeczywiste wyniki negocjacji znacznie podważyły zaufanie do procesu i bezstronności amerykańskich mediatorów.

 

Ostatnio Trump wyraził niezadowolenie, że Władimir Putin zakwestionował legitymację prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Był to pierwszy dowód na to, że negocjacje nie przebiegają zgodnie z planem USA, a Kreml nie wykazuje gotowości do znaczących kompromisów.


Zaznaczono, że Steve Witkoff, specjalny wysłannik Trumpa, nazwał negocjacje między Putinem a Trumpem "epickimi" i "transformacyjnymi" oraz "niezwykle korzystnymi dla świata jako całości". Jednak według sondaży 75 proc. Ukraińców uważa, że porozumienie pokojowe pod przywództwem Trumpa będzie niesprawiedliwe lub częściowo niesprawiedliwe.

 

ZOBACZ: Media: Rosja i USA rozmawiają o współpracy. Kreml zdradza szczegóły

 

Portal zauważa, że na samym początku negocjacji administracja Trumpa zrezygnowała z kilku ważnych instrumentów wpływu, takich jak normalizacja stosunków z Moskwą i de facto uznanie rosyjskiej kontroli nad okupowanymi terytoriami. Wzbudziło to poważne obawy co do bezstronności negocjacji.

 

- Widzieliśmy, jak prezydent Trump i inni członkowie rządu USA regularnie i publicznie czynią ustępstwa. A to zazwyczaj nie jest to, co robi się w procesie poprzedzającym negocjacje - ocenił szef Genewskiego Centrum Polityki Bezpieczeństwa Thomas Greminger.

Rozmowy Rosja-USA. "Amerykański zespół nie dorównuje doświadczonym rosyjskim dyplomatom"

Krytycy zwracają uwagę, że amerykański zespół nie jest w stanie dorównać doświadczonym rosyjskim dyplomatom z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem negocjacyjnym. W skład rosyjskiej delegacji weszli m.in. Siergiej Ławrow, Jurij Uszakow, Grigorij Karasin i Siergiej Biesieda, którzy są weteranami międzynarodowej dyplomacji.

 

- To bardzo łatwa drużyna dla Rosjan, którzy z pewnością ich ogrywają - przekazał Alexander Gabuew, dyrektor Carnegie Eurasia Center. Dodał też, że sukces Rosji polega na przekonaniu administracji Trumpa do pracy nad poprawą stosunków z Moskwą równolegle z rozmowami pokojowymi.

 

ZOBACZ: "USA likwidują porządek po zimnej wojnie". Ekspert krytykuje decyzję Trumpa

 

Ponadto w czwartek w wywiadzie dla Fox News specjalny wysłannik Kremla Kiriłł Dmitrijew powiedział, że prezydent Trump nie tylko powstrzymał wybuch III wojny światowej, ale już osiągnął duże postępy w rozmowach na temat zakończenia wojny w Ukrainie

 

Pytany przez dziennikarza prawicowej stacji Breta Baiera o stan rozmów z USA, Dmitrijew, negocjator Kremla i szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RFPI), ocenił, że posuwają się naprzód i dokonano w nich dużych postępów.

 

- Przez ostatnie trzy lata nie było żadnego dialogu z Rosją i administracją Bidena. Nie było prób zrozumienia rosyjskiego stanowiska. Nie było żadnych rozwiązań, które mogłyby być skuteczne. A to, co zrobił zespół prezydenta Trumpa, to zrozumienie, jaka może być przestrzeń rozwiązań i osiągnięcie pierwszej deeskalacji konfliktu, jaką kiedykolwiek osiągnięto, czyli powstrzymanie ataków na infrastrukturę energetyczną między Rosją a Ukrainą - powiedział rosyjski wysłannik, pierwszy wysoki rangą przedstawiciel Kremla odwiedzający Waszyngton od początku wojny.

 

Gdy Baier wytknął mu, że Rosja złamała postanowienia zawieszenia uderzeń na obiekty infrastruktury energetycznej, Dmitrijew stwierdził, że podobnie zrobiła też Ukraina, lecz zarzucił mediom, że o tym nie informują.

 

Szef rosyjskiego funduszu państwowego mówił, że podczas rozmów w Waszyngtonie z przedstawicielami administracji oraz Kongresu poruszał też kwestie gospodarcze i przyszłą współpracę na tym polu z USA, twierdząc, że USA i Rosja mogą wiele osiągnąć na wspólnych inwestycjach w metale ziem rzadkich, czy gazu LNG. Zarzekał się też, że Rosja wcale nie domaga się od USA zniesienia sankcji jako warunku zawieszenia broni.

Michał Blus / mjo / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie