"Najjaśniejszy panie". Kaczyński odpowiada na "wuja" Giertycha

- Absolutnie nie przeproszę - stwierdził Jarosław Kaczyński w kontekście ewentualnych przeprosin za ostatnie słowa o Romanie Giertychu. Prezes PiS spotkał się z posłem KO na Sejmowym korytarzu - Niektórzy heraldycy twierdzą, że jestem bardzo dalekim krewnym brytyjskiej rodziny królewskiej, więc proszę się do mnie zwracać: najjaśniejszy panie - stwierdził w trakcie krótkiej wymiany zdań.
Prezes Prawa i Sprawiedliwości spotkał na korytarzu sejmowym Romana Giertycha. Między politykami doszło do delikatnej wymiany zdań. Jarosław Kaczyński odpowiedział na pytanie dziennikarki, czy przeprosi za ostatnie słowa o pośle Koalicji Obywatelskiej.
- Absolutnie nie przeproszę, jeszcze mam nadzieję, że je powtórzę - stwierdził prezes PiS.
Jarosław Kaczyński krewnym rodziny królewskiej. "Najjaśniejszy panie"
- Jeżeli chodzi o parantelę, to niektórzy heraldycy twierdzą, że jestem bardzo dalekim krewnym rodziny królewskiej brytyjskiej, więc proszę się do mnie zwracać: najjaśniejszy panie - dodał.
ZOBACZ: Sejm zagłosował ws. składki zdrowotnej. Burzliwa dyskusja na sali obrad
Skomentował również ostatni wpis Romana Giertycha w sprawie wypuszczenia Anny Wójcik z aresztu, byłej dyrektor biura Mateusza Morawieckiego. - Jestem absolutnie przekonany, że to był areszt wydobywczy z cynicznym wykorzystaniem bardzo ciężkiej choroby jej syna, co jest przedsięwzięciem o zbrodniczym charakterze.
WIDEO: "Najjaśniejszy panie". Kaczyński odpowiada na "wuja" Giertycha
- Tutaj potrzebna jest zasada Norymberska (..) to powinno być karane skrajnie surowo - podkreślił.
Roman Giertych do Jarosława Kaczyńskiego. "Mówi mi wuju"
Sejm w środę po godz. 10 rozpoczął trzydniowe posiedzenie. Podczas obrad głos zabrał Jarosław Kaczyński, który zaapelował o zwołanie konwentu seniorów i odniósł się przede wszystkim do opuszczenia więzienia przez Ryszarda Cybę i aresztu przez Annę Wójcik. Następnie prezes PiS zwrócił się do Romana Giertycha.
ZOBACZ: Kaczyński kontra Giertych w Sejmie. "Złaź morderco"
- To jego człowiek, jego adwokat najbardziej się znęcał podczas tego przesłuchania - wyjaśnił. Wystąpienie prezesa PiS wywołało owację ze strony polityków jego partii, którzy nagrodzili je oklaskami na stojąco.
Następnie na mównicy pojawił się Zbigniew Konwiński z KO, którzy odpowiadając na słowa Kaczyńskiego stwierdził, że była to "wyjątkowa hipokryzja". - Całe osiem lat waszych rządów to było od początku do końca łamanie praworządności - powiedział.
Gdy prezes PiS chciał odpowiedzieć, na mównicy pojawił się Giertych. Przez chwile obaj politycy stali razem na mównicy i przekrzykiwali się wzajemnie. - Jarku siadaj, uspokój się - powiedział polityk KO. - Nie jestem z Tobą po imieniu łobuzie - odpowiedział Kaczyński.
- Nie jestem z panem, panie Kaczyński po imieniu. Badacze genealogii wykazali natomiast, że jestem wujkiem pana Kaczyńskiego - przypomniał Giertych. - Mów mi wuju, Jarku - dodał. W tym momencie wokół mównicy zgromadzili się politycy PiS. Jedna z posłanek krzyknęła do Giertycha: Złaź morderco. Następnie wskazując na Giertycha zaczęła krzyczeć: Morderca, morderca.
Czytaj więcej