Unia Europejska reaguje na ruch Donalda Trumpa. "Kończymy odpowiedź"

Świat
Unia Europejska reaguje na ruch Donalda Trumpa. "Kończymy odpowiedź"
PAP/EPA/KENT NISHIMURA / POOL/PAP/EPA/RONALD WITTEK
Unia Europejska reaguje na ruch Donalda Trumpa. Ursula von der Leyen zabrała głos

- Kończymy pierwszy pakiet środków zaradczych w odpowiedzi na cła USA na stal, przygotujemy kolejne, by chronić nasze interesy - oświadczyła w czwartek nad ranem przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Jak podkreśliła, nie jest jednak jeszcze za późno, by rozwiązać problemy poprzez negocjacje. Wcześniej na decyzję Donalda Trumpa zareagował premier Donald Tusk.

W środę Trump podpisał rozporządzenie nakładające "cła wzajemne" w wysokości co najmniej 10 proc. na towary importowane z zagranicy, w przypadku towarów z UE wyniosą one 20 proc. Zapowiedziane przez USA stawki mają stanowić połowę zsumowanych ceł i pozacelnych barier handlowych stosowanych przez inne kraje. W przypadku Chin taryfy wyniosą 34 proc. (stawka ta zostanie dodana do ogłoszonych wcześniej 20 proc. ceł; będzie wynosić 54 proc.), Japonii - 24 proc., Indii - 26 proc., Korei Płd. - 25 proc.

"Konsekwencje będą drastyczne dla całego świata"

Na ruch Trumpa odpowiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która przypomniała, że UE kończy pracę nad cłami ogłoszonymi w odpowiedzi na podniesienie stawek na stal i aluminium. Mają one wejść w życie 13 kwietnia. Zapowiedziała też, że KE nałoży nowe cła.

 

- Wiem, że wielu z was czuje się zawiedzionych przez naszego najstarszego sojusznika - powiedziała von der Leyen w odpowiedzi na ogłoszenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa ceł na towary z całego świata.

 

ZOBACZ: Trump ogłosił wzajemne cła. "Deklaracja ekonomicznej niepodległości"

 

- Zgadzam się z prezydentem Trumpem, że inni nieuczciwie wykorzystują obecne zasady i jestem gotowa poprzeć wszelkie wysiłki, aby dostosować globalny system handlowy do realiów światowej gospodarki - mówiła von der Leyen. Natomiast - jak zaznaczyła - sięganie w pierwszej kolejności po cła nie naprawi tego.

 

Jak podkreśliła von der Leyen, ich konsekwencje będą "drastyczne" dla całego świata. W jej ocenie cła są "poważnym ciosem dla światowej gospodarki", bo przyniosą inflację i podniosą koszty życia dla milionów konsumentów. Ucierpią na nich wszystkie firmy już od pierwszego dnia ze względu na zakłócenia i uciążliwą biurokrację. - Koszty prowadzenia interesów ze Stanami Zjednoczonymi drastycznie wzrosną - przestrzegła.

Donald Tusk: Potrzebne są odpowiednie decyzje

Szefowa KE zaznaczyła, że "w tym nieładzie nie widać żadnego porządku", nie ma "jasnej ścieżki w złożoności i chaosie, które powstały" w związku z dotknięciem cłami wszystkich partnerów handlowych.

 

- Musimy przygotować się na wpływ, jaki to nieuchronnie będzie miało. Europa ma wszystko, czego potrzebuje, aby przetrwać burzę. Jesteśmy w tym razem - zaznaczyła przewodnicząca KE. - Jedność jest naszą siłą - mówiła. Dodała, że nie jest za późno, aby rozwiązać problemy poprzez negocjacje i na dialog gotowy jest komisarz ds. handlu Marosz Szefczovicz.

 

ZOBACZ: Donald Trump wprowadza cła. Ekonomista wprost: To jest raczej bajka

 

- Będziemy pracować nad zmniejszeniem barier, a nie ich podnoszeniem - zaznaczyła.

 

Wcześniej na decyzję Trumpa zareagował premier Donald Tusk. "Przyjaźń oznacza partnerstwo. Partnerstwo oznacza prawdziwie wzajemne taryfy. Potrzebne są odpowiednie decyzje" - napisał na portalu X.

 

 

dk / PAP/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie