Co dalej z cenami energii? Minister pełna optymizmu

- Ceny energii elektrycznej spadają - powiedziała minister klimatu Paulina Hennig-Kloska, dodając, że rząd w najbliższym czasie "podejmie decyzję, co dalej". Minister podkreśliła, że "jest wola, aby doprowadzić do cen rynkowych poniżej cen ustawowych". - Oczywiście jeśli będzie trzeba, to będziemy nadal je mrozić - przekazała.
- Jeżeli chcemy obniżać ceny energii, to musimy budować OZE (Odnawialne Źródła Energii - red.). Bo widać, że gdy mamy więcej energii z OZE, to ta energia jest tańsza - powiedziała w "Graffiti" minister klimatu Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050.
Prowadzący Marcin Fijołek zapytał, kiedy i o ile można się spodziewać obniżek cen prądu.
- Rachunki dla gospodarki już nominalnie spadają. Te ceny są niższe niż 693 złotych (za 1 MWh - red.) zapisane w umowach - odpowiedziała minister. Jak zaznaczyła, ciężko wychodzić z 10 - 15-letnich zaległości w energetyce w rok. - Niemniej dziś cena na rynku hurtowym jest na poziomie 430 zł - 450 zł (za 1 MWh - red.) w ujęciu średniookresowym i ona spada - zaznaczyła Henning-Kloska.
ZOBACZ: Salonik VIP i osobna toaleta dla minister? Hennig-Kloska wyjaśnia sprawę maila do PKP
- Rząd nie chce doprowadzić do tego, aby te ceny rosły. Po przeglądzie taryf rząd podejmie decyzje, co dalej - wyjaśniła minister. Podkreśliła, że "jest wola, aby doprowadzić do cen rynkowych poniżej cen ustawowych".
WIDEO: Paulina Hennig-Kloska w "Graffiti"
Prowadzący zapytał czy to znaczy, że nie będzie mrożenia cen. - Oczywiście jeśli będzie trzeba, to będziemy to robić - przekazała polityk.
Ceny energii elektrycznej. W Sejmie pierwsze czytanie projektu o wiatrakach
W czwartek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych. Zostanie także udzielona informacja w sprawie rozpoczętych inwestycji w krajowej energetyce oraz działań podjętych przez rząd w celu obniżenia cen energii.
Pod koniec marca Rada Ministrów w drodze obiegowej przyjęła projekt Ministerstwa Klimatu i Środowiska liberalizujący wymogi odległościowe dla inwestycji w lądowe farmy wiatrowe.
W komunikacie przekazano, że rząd dąży do obniżenia cen prądu w Polsce i w tym celu wprowadzone zostały rozwiązania, które będą wspierać wytwarzanie energii z odnawialnych źródeł energii (OZE).
ZOBACZ: Rachunki za prąd mogą być niższe. ZUS dopłaca do energii bez względu na zarobki
"Jednym z najtańszych OZE jest energia pochodząca z wiatru. Dlatego złagodzona została restrykcyjna zasada lokalizowania minimalnej odległości elektrowni wiatrowych od budynków mieszkalnych - z obecnych 700 m do 500 m. Nowe rozwiązania przewidują także ułatwienia, jeśli chodzi o modernizację istniejących elektrowni wiatrowych (tzw. repowering)" - zaznaczono.
Zdaniem rządu, rozwiązanie to powinno przyczynić się do wzrostu zainstalowanej mocy w nowych projektach wiatrowych na lądzie, nawet o 60-70 proc., a inwestycje będą szansą na zwiększenie do 2030 roku potencjału wzrostu energii pochodzącej z elektrowni wiatrowych o ok. 6 gigawatów.