Niemcy: Strzelanina przed sądem. Kilka osób jest rannych

aktualizacja: Świat
Niemcy: Strzelanina przed sądem. Kilka osób jest rannych
AP
Strzelanina przed niemieckim sądem w Bielefeld. Trwa akcja policji

W pobliżu sądu w Bielefeld w Nadrenii Północnej-Westfalii na zachodzie Niemiec padły strzały. Ranne są cztery osoby, zatrzymano dwóch podejrzanych - podała policja. Media łączą zdarzenie z trwającym procesem w sprawie zabójstwa zawodowego boksera Besara Nimaniego.

Po godz. 13, krótko po zakończeniu procesu, w odległości około 150 metrów od wyjścia z sądu nagle padły strzały.

 

Proces w sprawie zabójstwa pięściarza Besara Nimaniego rozpoczął się w środę o godz. 9. Oskarżonym jest 38-letni Hüseyin Akkurt. Drugi podejrzany w tej sprawie wciąż pozostaje na wolności.

 

ZOBACZ: Zabójstwa seniorek w Warszawie. "Motywacja znana z powieści Dostojewskiego"

 

Na miejscu wciąż trwa akcja policji. Według niej ranne zostały cztery osoby, zatrzymano dwóch podejrzanych.

Niemcy: Akcja policji przed sądem. "Szeroko zakrojona operacja" 

"Nadal trwa szeroko zakrojona operacja po strzelaninie w centrum Bielefeld. Dwóch podejrzanych, których udziału w przestępstwie nie udało się jeszcze wyjaśnić, zostało tymczasowo aresztowanych na miejscu zdarzenia. Ich udział w przestępstwie jest obecnie przedmiotem dalszego śledztwa" - przekazała policja w wieczornym komunikacie.

 

Służby podają, że w szpitalu przebywają cztery ranne osoby.

 

ZOBACZ: Tragedia w szkole. Nie żyje dziewięciolatka

 

"Inna osoba, której udział jest na razie niejasny, miała podobno przebywać w budynku znajdującym się w pobliżu miejsca zdarzenia. Zostało to sprawdzone z wynikiem negatywnym" - poinformowała policja.

 

Z komunikatu wynika również, że służby znalazły na miejscu prawdopodobne narzędzie zbrodni.

Niemcy: Strzały przed budynkiem sądu. Trwał tam głośny proces

Według dziennika "Bild" wśród rannych są członkowie rodziny oskarżonego - postrzelony w nogę brat oraz trafiony w okolice serca ojciec. Jego życie ma być zagrożone. Mówi się również o trzeciej rannej osobie.

 

Gazeta podawała także, że z kolei wśród podejrzanych ma znajdować się brat zmarłego boksera. Z jej informacji wynikało także, że jeden z napastników mógł zabarykadować się w budynku obok sądu, niewykluczone było jednak, że zbiegł już z miejsca zdarzenia.

 

ZOBACZ: Powstrzymał nożownika. "Bohater z Villach" usłyszał zarzuty

 

Serwis Tagesschau podawał, że wcześniej na jedną z rozpraw siostra zabitego boksera miała próbować wnieść nóż, ale musiała go oddać podczas kontroli przy wejściu.

38-letni pięściarz nie żyje. Zginął w strzelaninie

Proces po zabójstwie Besara Nimaniego rozpoczął się pod koniec stycznia i odbywał się pod ścisłą ochroną.

 

38-letni Besar Nimani, pięściarz pochodzenia albańsko-kosowskiego, zginął w marcu 2024 roku w wyniku strzelaniny w Bielefeld.

 

Niemieccy śledczy ustalili, że 38-letni Hüseyin Akkurt wspólnie z 33-letnim Aymanem Dawoudem Kiritem przygotował na Nimaniego zasadzkę - po tym, jak 9 marca 2024 roku pięściarz zaparkował swój samochód i był w drodze do kawiarni, w jego kierunku oddano co najmniej 16 strzałów

 

Akkurt został aresztowany w Brukseli w połowie lipca 2024 roku. Drugi podejrzany wciąż pozostaje na wolności. Motywem zbrodni - według "Bild" - miały być porachunki w półświatku.

Marta Stępień / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie