Tajemnicze odkrycie na indyjskiej plaży. Ekolodzy szukają winnego

Świat
Tajemnicze odkrycie na indyjskiej plaży. Ekolodzy szukają winnego
Mahesh Kumar A / AP
Ponad 100 martwych żółwi wyrzuconych na brzeg u wybrzeży Indii

Ponad 1100 martwych żółwi zostało wyrzuconych na brzeg u południowych wybrzeży Indii. Przyczyna ich śmierci wciąż nie została ustalona. Ekolodzy wskazują jednak na nieprzestrzeganie przepisów przez lokalnych rybaków, dlatego władze zdecydowały się na dodatkowe patrole.

Co roku żółwie oliwkowe zbierają się u wybrzeży Indii, aby się rozmnażać. Samice schodzą na ląd, by złożyć jaja, a samce pozostają w wodzie. W tym roku na jeden z plaż w stanie Tamil Nandu dokonano zaskakującego odkrycia - morze wyrzuciło na brzeg ponad 1100 martwych gadów.

 

Jak podkreśla "The Guardian" jest to tym bardziej zaskakujące, że zazwyczaj na brzeg nie wychodzi więcej niż 100 do 150 żółwi.

 

- Nigdy nie słyszałem o tak dużej liczbie żółwi wyrzuconych na brzeg na żadnej plaży Tamil Nadu, przynajmniej w ciągu ostatnich trzech dekad - skomentował cytowany przez brytyjski dziennik Kuppusamy Sivakumar, profesor ekologii na Uniwersytecie Pondicherry.

Indie. Ponad 1000 żółwi wyrzuconych na brzeg. Są wstępne wyniki sekcji

Wstępna sekcja zwłok żółwi wykazała u nich zmiany w płucach, a wiele z nich miało wyłupiaste oczy.

 

- Te obserwacje wskazują, że żółwie prawdopodobnie zmarły z powodu uduszenia i utonięcia - skomentował Yuvan Aves, działacz ekologiczny z Ćennaj. Jak dodał, "niezwykle dużą część" stanowiły osobniki płci męskiej. 

 

ZOBACZ: Schowali żółwie w skarpety, by nie robiły hałasu. Nie udało się

 

Przyczyny masowych zgonów są niejasne. Pojawiają się jednak teorie, że żółwie mogły zaplątać się i utknąć w sieciach rybackich. - Gdyby tak było, ciężko byłoby stwierdzić, czy zostały złapane w sieci w pobliżu Ćennaj, czy dalej, a potem wylądowały w Ćennaj z powodu prądów morskich - wskazał prof. Sivakumar. 

 

Z kolei Aves przypomniał, że komercyjne statki rybackie często nie przestrzegają lokalnych przepisów, co mogło przyczynić się do zgonów żółwi. - Na przykład Tamil Nadu zakazało trawlerów w promieniu pięciu mil morskich (9 km) od brzegu, ale prawo to zazwyczaj nie jest egzekwowane - wskazał. 

 

Sieci trawlerów muszą być również wyposażone w urządzenia odstraszające żółwie, ale jak wskazuje ekolog, "notorycznie ich brakuje".

Władze podjęły działania. Uruchomiono nocne patrole

Po nagłośnieniu kryzysu przez media, rząd stanu Tamil Nadu podjął natychmiastowe działania. W wyniku przeprowadzonych operacji przechwycono 24 trawlery, które pływały nielegalnie na wodach Ćennaj.

 

W odpowiedzi powołano specjalną grupę zadaniową, a wspólny zespół patrolowy rozpoczął wzmożony monitoring łodzi i statków w rejonie, by zapobiec dalszym naruszeniom.

 

ZOBACZ: Zginęły żółwie morskie, delfiny i wieloryby. Rosyjski kapitan przed sądem

 

Manish Meena, strażnik dzikiej przyrody w Ćennaj, podkreślił, że "nocne patrole zostały zintensyfikowane, aby zapewnić bezpieczeństwo młodym osobnikom".

 

Tymczasem skala śmierci żółwi morskich, gatunku niegdyś zagrożonego wyginięciem, którego populacja częściowo odbudowała się dzięki latom starań o ochronę, budzi poważne zaniepokojenie. - Przekracza to granice ludzkiego odczuwania - stwierdził Aves.

 

- Wystarczy stanąć na wybrzeżu w dowolnym miejscu w Ćennaj, by co kilka kroków zobaczyć martwe żółwie o wyłupiastych oczach, aż po horyzont - dodaje ekolog. 

Agata Sucharska / Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie