Niespodziewany gest prezydenta Niemiec w Warszawie. Reaguje Zacharowa
Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier w Warszawie prosił o wybaczenie zbrodni, do których doszło w czasie Powstania Warszawskiego. W swoim wystąpieniu mówił też o Putinie i Ukrainie. Na jego słowa zareagowała rzeczniczka rosyjskiego MSZ Marija Zacharowa.
- Każde słowo wydaje się zbyt słabe, (...) ale proszę o wybaczenie za zbrodnie, przed którymi bronili się Polacy w Powstaniu Warszawskim - mówił Frank-Walter Steinmeier w środę, na placu Krasińskich w Warszawie.
Prezydent Niemiec brał udział w Apelu Pamięci w przeddzień 80. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.
W trakcie przemowy zaznaczył, że wojna wróciła do Europy, a prezydent Rosji Władimir Putin chce zniszczyć Ukrainę i "zagraża nam wszystkim".
Marija Zacharowa: Czy to w ogóle człowiek?
Na słowa prezydenta Niemiec zareagowała rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Marija Zacharowa, która skupiła się głównie na wypowiedzi ws. Ukrainy.
"Mówi to człowiek, który osobiście namawiał reżim w Kijowie do zerwania porozumień w Mińsku, jak przyznała jego droga przyjaciółka i wieloletnia szefowa Angela Merkel. To mówi człowiek, którego państwo wielokrotnie sponsorowało zamachy stanu na Ukrainie. Mówi to człowiek, którego kraj zaopatruje Zełenskiego w czołgi, w których płoną Ukraińcy. To właśnie mówi człowiek... ale czy to w ogóle człowiek?" - skomentowała w swoich mediach społecznościowych.
ZOBACZ: Rosja. Marija Zacharowa atakuje polskiego wicepremiera. Padły mocne słowa
Niemcy, podobnie jak Polska, przekazały Ukrainie czołgi w związku z niesprowokowaną agresją Rosji na Ukrainę.
Czytaj więcej