Strzelanina w Chorwacji. Zaatakował w domu opieki
Do strzelaniny doszło w domu opieki. Początkowo informowano o pięciu ofiarach śmiertelnych, ale kolejna osoba zmarła w szpitalu. Kilku rannych wciąż jest hospitalizowanych. Według chorwackich mediów napastnik miał uciec, jednak został później schwytany przez policję. Dziennik "Jutarnji list" podał, że mężczyzna jest weteranem wojennym i zastrzelił m.in. swoją matkę.
Do strzelaniny doszło w mieście Daruvar na terenie Chorwacji. Uzbrojony mężczyzna wtargnął na teren domu opieki, w którym przebywało 20 osób i otworzył ogień.
Strzelanina w Chorwacji
Państwowy nadawca HRT przekazał, że napastnik zabił pięć osób. Ofiary to mieszkańcy placówki oraz pracownik personelu. W strzelaninie zostało także rannych pięć osób. Wiadomo, że stan jednej z nich jest krytyczny. Po kilku godzinach przekazano, że jeden z poszkodowanych zmarł w szpitalu.
- Do mojego sklepu wpadło dwóch pracowników domu opieki - jeden z urazem oka, drugi z raną postrzałową klatki piersiowej - opisywał w rozmowie z portalem Dnevnik właściciel sklepu, w którym ukryły się osoby uciekające przed napastnikiem.
ZOBACZ: Chorwacja. Inwazja żmij. Kolejny przypadek ukąszenia
"Jutarnji list" przekazał, że początkowo sprawca uciekł, jednak później został zatrzymany przez policję. Dziennik poinformował, że 51-letni napastnik to weteran wojenny, który walczył m.in. o niepodległość Chorwacji. Mężczyzna w domu opieki zabił m.in. swoją matkę. Kobieta przebywała w ośrodku od dziesięciu lat.
- Wczesnej był notowany za zakłócanie porządku publicznego i przemoc domową - poinformował szef chorwackiej policji Nikola Milina.
Chorwackie media zwracają uwagę, że strzelaniny są niezwykle rzadkie w krajach bałkańskich.
Czytaj więcej