Elektryczne rowery i hulajnogi jak "niewybuchy". Brytyjczycy o niepokojącym trendzie
W pożarach spowodowanych przez awarie rowerów elektrycznych na terenie Wielkiej Brytanii zginęło w ubiegłym roku 11 osób. Tamtejsi politycy i eksperci podkreślają, że pilnie potrzebne są zmiany w przepisach. Zwolennicy nowych regulacji porównują pojazdy nawet do "niewybuchów".
Pożary rowerów elektrycznych są wyjątkowo niebezpieczne, ponieważ ogień rozprzestrzenia się gwałtownie. Co więcej, właściciele takich pojazdów zazwyczaj zostawiają je w korytarzach, co utrudnia ucieczkę z budynku.
Zagrożenie jest na tyle poważne, że organizatorzy kampanii na rzecz wprowadzenia dodatkowych regulacji w Wielkiej Brytanii porównują niektóre z tych produktów do "niewybuchów".
Elektryczne jednoślady "najszybciej rosnącym" powodem pożarów
Nowe dane z brytyjskiego Biura ds. Standardów Produktów i Bezpieczeństwa (OPSS) pokazują, że w 2023 roku w wyniku pożarów wywołanych przez elektryczne rowery zginęło w kraju 11 osób. Jak podaje dziennik "The Guardian", szacuje się, że ubiegły rok był pod tym względem najbardziej tragiczny, odkąd elektryczne jednoślady pojawiły się na rynku.
ZOBACZ: Gmina Kościan. Jechał rowerem po ekspresówce. Tak kazał mu GPS
Niepokojący trend zauważa także londyńska straż pożarna. Służby podają, że rowery i hulajnogi elektryczne są obecnie najszybciej rosnącą przyczyną pożarów w stolicy Wielkiej Brytanii. W 2022 roku odnotowano 87 incydentów, z których żaden nie okazał się śmiertelny. Rok później liczba niebezpiecznych zdarzeń wzrosła do 149. Trzy osoby zginęły.
Pożary elektrycznych rowerów i hulajnóg. "Można ich uniknąć"
Analiza 73 przypadków pożarów wykazała, że w 40 proc. z nich sprawa dotyczyła zmodyfikowanych rowerów. Eksperci ostrzegają, by kupować części, a szczególnie akumulatory, tylko u renomowanych sprzedawców.
Jednocześnie apelują o wprowadzenie mechanizmu certyfikacji, w ramach którego niezależny organ oceniałby bezpieczeństwo sprzętu. Tego typu regulacje obowiązują w przypadku produktów określanych jako "wysokiego ryzyka", takich jak np. fajerwerki.
ZOBACZ: Białystok: Jechał hulajnogą elektryczną, po czym zmarł. Wcześniej zderzył się z pieszym
- Liczba zgonów rośnie i prawdopodobnie nadal będzie rosnąć, chyba że pojawią się większe uprawnienia do usuwania niebezpiecznych przedmiotów. Każda śmierć jest tragedią, ale jest to również tragedia, której można uniknąć - argumentuje Neil Coyle, członek partii pracy zaangażowany w kampanię, cytowany przez "The Guardian".
Rzecznik brytyjskiego rządu podkreśla, że odpowiednie organy prowadzą działania w celu usunięcia z rynku niebezpiecznych produktów. Urzędnicy zapewniają również, że zlecone zostały badania, które mają potwierdzić, czy dodatkowe regulacje są potrzebne.
Czytaj więcej