Kolorado: Snowboardzistę porwała lawina. Ciało znaleziono następnego dnia
Lawina zabiła snowboardzistę w Kolorado w USA. Zaginięcie mężczyzny zgłoszono wieczorem, jednak nocne poszukiwania nie przyniosły efektu. Następnego dnia władze poinformowały o jego śmierci. Jest to czwarta ofiara lawin w kraju od początku roku.
Biuro szeryfa hrabstwa San Miguel położonego w Kolorado w USA poinformowało we wtorek o śmierci 67-letniego mężczyzny. Ofiara wraz ze swoimi przyjaciółmi uczestniczyła w wycieczce, podczas której jeździła na snowboardzie.
W trakcie zjazdów mężczyzna zniknął z pola widzenia, zaniepokojeni znajomi wezwali ratowników.
Do zdarzenia doszło późnym wieczorem i przez całą noc nie udało odnaleźć się 67-latka. Biuro Szeryfa podało, że następnego dnia około godziny 10:00 odnaleziono ciało snowboardzisty w rejonie Waterfall Creek.
ZOBACZ: Seria lawin w Chinach. W wiosce utknęło blisko tysiąc turystów
Okazało się, że mężczyznę porwała lawina, stąd jego zlokalizowanie było znacznie utrudnione. W związku z incydentem 67-latek doznał poważnych obrażeń, które doprowadziły do jego śmierci. Jak podano, ustalono już personalia ofiary i zawiadomiono jego rodzinę. Peter Harrelson był lekarzem, zamieszkiwał małe miasteczko Ophir w stanie Kolorado.
Z uwagi na niesprzyjające warunki i prowadzoną misję, zespół ratowników zaapelował, aby turyści unikali we wtorek rejonu, w którym doszło do wypadku.
USA: Wybrali się na narty i zginęli. Lawiny zbierają żniwo
Jak podał New York Post, w ostatnich tygodniach w Kolorado wzrosło zagrożenie lawinowe. Na początku stycznia w USA doszło do śmierci trzech osób, które zginęły na skutek przejścia lawiny. Wszystkie wypadki miały miejsce w przeciągu jednego tygodnia.
W ośrodku narciarskim w Kalifornii po przejściu lawiny zginął narciarz, a trzy inne osoby zostały ranne. Kolejne śmiertelne wypadki miały miejsce w stanie Montana, gdzie również zginęli narciarze.