Ukraina: "Drony nie zniszczą Mostu Krymskiego". Ekspert wyjaśnia, jakiej broni potrzeba
Most Krymski nie zostanie zniszczony przy pomocy dronów - uważa ukraiński ekspert wojskowy płk Petro Czernik. Jak zwrócił uwagę, że by zniszczyć konstrukcję, potrzebne jest przeprowadzenie zmasowanych ataków rakietowych, a niezbędne do tego będą pociski ATACMS.
Zdaniem eksperta zniszczenie Mostu Krymskiego, który łączy okupowany półwysep Krymski z Rosją, nie będzie możliwe przy wykorzystaniu dronów nawodnych i podwodnych.
Jak ocenił, potrzebne są do tego masowe ataki rakietowe.
Wojna w Ukrainie. Pociski ATACMS niezbędne do zniszczenia Mostu Krymskiego
Płk Petro Czernik stwierdził, że do zniszczenia konstrukcji niezbędne są pociski ATACMS. - Masowość ataków jest ważna. Jedna lub dwie rakiety mogą dokonać zniszczeń. Jednak, żeby sprawić, że most będzie całkowicie niefunkcjonalny, musi spaść pod wodę o kilkadziesiąt metrów, a najlepiej kilkaset. Najważniejsze jest, żeby Rosja nie mogła go odbudować - powiedział, cytowany przez agencję Unian.
Jak zaznaczył, niezbędne są do tego "dziesiątki salw rakietowych". - Do tej pory nie mówi się o takiej ilości broni - powiedział.
ZOBACZ: Główny cel Ukraińców. Most Krymski to nie tylko przeprawa. Oczko w głowie Rosjan
Ekspert zwrócił uwagę, że ukraińskie wojsko powinno jednocześnie powinno niszczyć okręty desantowe rosyjskiej armii. - Do tego należy podchodzić kompleksowo. Potrzebne są nie tylko pociski dalekiego zasięgu, ale myśliwce z pociskami dalekiego zasięgu - mówił.
Na początku października brytyjski wywiad ocenił, że Rosjanie nie będą w stanie "ochronić" Mostu Krymskiego. O czym mają świadczyć ataki Ukraińców z ubiegłego i tego roku. Jak zwrócono uwagę, chociaż po atakach Rosjanie przywrócili funkcjonowanie mostu, to mogą z niego korzystać w ograniczonym stopniu.
USA przekazały Ukrainie pociski ATACMS
ATACMS są to wystrzeliwane z wyrzutni HIMARS i M270 MLRS rakiety balistyczne. Te, które otrzymała Ukraina od USA mają zasięg 165 km. Była to broń, o którą Ukraina od dawna apelowała do USA.
W ubiegłym tygodniu szef MSZ Dmyrto Kułeba przekazał, że Stany Zjednoczone mają regularnie przekazywać pociski Ukrainie. Jak poinformował, to skutek porozumień, które zostały zawarte, gdy prezydent Wołodymyr Zełenski złożył wizytę w Waszyngtonie.
ZOBACZ: Ataki na most Krymski wyłącznym działaniem Ukrainy. Szef SBU wyjaśnia
Ukraina pierwszy raz użyła pocisków do ataku na bazy lotnicze pod Berdiańskiem i Ługańskiem, zadając poważne zniszczenia rosyjskiemu lotnictwu.