Tragedia w Sokołowie Podlaskim. Wstrząsające szczegóły
Nowe fakty w sprawie tragicznego wypadku w Sokołowie Podlaskim, gdzie kierowca autobusu potrącił śmiertelnie 6-latkę, której rodzina trafiła do szpitala w stanie ciężkim. Znamy szokujące szczegóły dramatycznego zdarzenia. Wiadomo też, jakiej narodowości były piesze. Prowadzący autobus mężczyzna usłyszał w sobotę zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
W piątek w Sokołowie Podlaskim autobus potrącił na przejściu dla pieszych kobietę z dziećmi. Zginęła sześcioletnia dziewczynka. Jej o rok młodsza siostra oraz ich ciocia trafiły do szpitala w stanie ciężkim.
Siedlecka prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Za ten czyn przewidziana jest kara więzienia do lat ośmiu.
- Kierowca autobusu jest podejrzany o nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu lądowym poprzez niedostateczne obserwowanie przejścia dla pieszych i niepodjęcie na czas manewru hamowania, co skutkowało najechaniem pojazdem na kobietę i dwoje dzieci" - przekazała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Krystyna Gołąbek.
54-latek nie przyznał się do winy. Złożył natomiast krótkie wyjaśnienia. Prokuratura odmówiła ujawnienia ich treści. Wobec mężczyzny podjęto decyzję o zastosowaniu policyjnego dozoru jako środka zapobiegawczego.
Stan dziewczynki i kobiety jest ciężki
Jak się okazało, kobieta, która opiekowała się dziewczynkami była ich matką zastępczą. - Dziewczynki są córeczkami jej zmarłej siostry. Stan 28-latki i pięcioletniej dziewczynki jest ciężki, ale stabilny.
Po przetransportowaniu rannych do szpitala, pacjentki zostały poddane diagnostyce. Zastępcza mama przeszła operację na oddziale ortopedyczno-urazowym. Dziecko przebywa obecnie na oddziale chirurgii dziecięcej. Wiadomo też, że potrącone są obywatelkami Ukrainy.
WIDEO: Tragiczny wypadek w Sokołowie Podlaskim. Śmiertelne potrącenie na pasach
Wstrząsająca relacja świadka
Jak udało się dowiedzieć Polsat News, kierowca w chwili wypadku był trzeźwy. Ma 54-lat, a w zawodzie kierowcy autobusu działa od lat. Rowerzysta, który jechał tuż przed pojazdem i przejechał przez przejście tuż przed tym, jak rodzina weszła na pasy, był świadkiem tragicznego zdarzenia.
- Autobus jechał powoli, z 20 km/h. Nagle słyszę huk. Odwracam się i widzę, że przejechał dziewczynkę. Najpierw przednim kołem, potem tylnymi. Dopiero potem się zatrzymał. Co on robił? Gdzie patrzył? Nie wiem - mówi wciąż zszokowany rowerzysta.
Tragedia w Sokołowie Podlaskim
Jako pierwszy o sprawie poinformował profil Samochody Ratownicze. St. sierż. Aleksandra Borowska z Komendy Powiatowej Policji w Sokołowie Podlaskim poinformowała w rozmowie z Interią, że do wypadku doszło na ul. Wolności około godziny 15:30 w piątek.
Czytaj więcej