Białystok: Pijany policjant spowodował wypadek. Mężczyzna straci pracę
Funkcjonariusz z Komendy Powiatowej Policji w Siemiatyczach spowodował wypadek w Białymstoku. Mężczyzna będąc pod wpływem alkoholu prowadził samochód należący do firmy ochroniarskiej. Wobec policjanta wszczęto czynności w kierunku zwolnienia go ze służby.
Jak relacjonuje "Kurier Poranny" do zdarzenia doszło w poniedziałek przed godziną 10:00, na ulicy Ciołkowskiego w Białymstoku. Na miejsce wezwano dwa zastępy straży pożarnej.
Według świadków zdarzenia, których cytuje gazeta, wypadek spowodował nieumundurowany funkcjonariusz policji, który prowadził samochód firmy ochroniarskiej. W pojeździe był również pracownik ochrony.
ZOBACZ: Tragiczny wypadek w Świętokrzyskiem. Nie żyją cztery osoby
Pojazd poruszał się dużą prędkością i najpierw uderzył w inny samochód, a następnie ściął latarnię. Świadkowie ruszyli w stronę auta, by pomóc poszkodowanym, ale ci zaczęli uciekać. Jedna ze zgromadzonych osób dogoniła i zatrzymała policjanta. Według relacji "Kuriera Porannego" funkcjonariusz miał dwa promile alkoholu w organizmie.
Policjant straci pracę
Mł. asp. Elżbieta Zaborowska z zespołu prasowego podlaskiej policji potwierdziła w rozmowie z Polsatnews.pl, że rzeczywiście doszło do kolizji z udziałem funkcjonariusza pod wpływem alkoholu.
ZOBACZ: Wypadek autokaru w Chorwacji. Zginęło 12 osób. Po niemal roku prokuratura ogłasza koniec śledztwa
Policjant pracował z Komendzie Powiatowej Policji w Siemiatyczach i jak przekazała Zaborowska, wszczęto czynności w kierunku zwolnienia go ze służby.
To nie koniec kłopotów policjanta, ponieważ prokuratura postawiła mu zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.
Czytaj więcej