Eryk Owsiany nie żyje. 22-letni działacz PO zginął w wypadku. Kierowca tira poszukiwany
Eryk Owsiany, przewodniczący Stowarzyszenia "Młodzi Demokraci" w Kutnie zginął w wypadku komunikacyjnym - poinformowało młodzieżowe stowarzyszenie w mediach społecznościowych. Szczegóły tragedii opisała policja: 22-latek został śmiertelnie potrącony przez tira, gdy wszedł na jezdnię. Kierowca pojazdu odjechał z miejsca zdarzenia, jest poszukiwany przez policję.
"Odszedł nasz Kolega Eryk Owsiany. Tragicznie zginął w wypadku komunikacyjnym. Miał dwadzieścia dwa lata i współtworzył koło SMD w Kutnie, którego był przewodniczącym. Składamy najszczersze kondolencje jego Rodzinie i Bliskim" - przekazali w środę Młodzi Demokraci na Facebooku. Organizacja młodzieżowa jest stowarzyszona z Platformą Obywatelską.
Informację o śmierci 22-latka poinformował również profil Koalicji Obywatelskiej w Kutnie. Przekazano, że Owsiany był działaczem Platformy Obywatelskiej.
Eryk Owsiany nie żyje. Politycy PO: Serce pęka
Wyrazy współczucia i kondolencje złożyli m.in. senator Agnieszka Gorgoń-Komor oraz posłowie Michał Szczerba i Sławomir Nitras.
ZOBACZ: Nie żyje Urszula Staniszewska. Dziennikarka i redaktorka miała 42 lata
"Wielki, porażający smutek, bezsilność i złość. Nie można się pogodzić. Eryk, wszyscy tęsknimy za Tobą. Przytulam Twoich Najbliższych i Przyjaciół" - napisał Szczerba w komentarzu pod postem.
"Eryk był wolontariuszem na Campusie. Serce pęka" - przekazał Nitras.
Tragedia w Dudkach. Policja prosi o pomoc
Okoliczności tragedii ujawnili policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Kutnie. 22-latek zmarł w wypadku w miejscowości Dudki, do którego doszło w piątek 4 listopada, ok. godz. 23:15.
"Jak wynika z wstępnych ustaleń kierująca hondą zjechała na pobocze drogi K-60, gdzie przy jednej z posesji z jej pojazdu, od strony pobocza wysiadło dwoje pasażerów. Jedno z nich, młody mężczyzna, wyszedł zza pojazdu na jezdnię i został potrącony przez tira" - czytamy w komunikacie policji. Funkcjonariusze podkreślają, że do wypadku doszło w miejscu nieoświetlonym, przy opadach deszczu i słabej widoczności.
Potrącony 22-latek zmarł na miejscu na skutek odniesionych obrażeń. Kierowca tira natomiast nie zatrzymał się w miejscu wypadku i odjechał w stronę Warszawy.
"Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu danych dotyczących tira i kierującej nim osoby prosimy o kontakt z policją" - apelują funkcjonariusze.
Czytaj więcej