Wojna w Ukrainie. Rosjanie atakują Azowstal bombami zapalającymi lub fosforowymi
Rosjanie po raz pierwszy użyli przeciw obrońcom Mariupola w Azowstalu bomb zapalających lub fosforowych – poinformował w niedzielę doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko na Telegramie. Rozmowa przechwycona przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) potwierdza wykorzystywanie przez Rosjan w Ukrainie bomb fosforowych i kasetowych – poinformowała w niedzielę SBU na swojej stronie internetowej.
'Wczoraj okupanci po raz pierwszy użyli przeciw obrońcom Mariupola bomb zapalających albo fosforowych (konkluzje pozostawimy specjalistom)" – napisał Andriuszczenko.
ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Od początku wojny zginęło około 27,4 tys. rosyjskich żołnierzy. 200 w ciągu doby
Według niego sami okupanci oznajmili, że zastosowano pociski zapalające 9M22S z warstwą termitu. Temperatura spalania przekracza w ich przypadku 2-2,5 tys. stopni C. "Zatrzymanie spalania jest praktycznie niemożliwe" – zaznaczył Andriuszczenko.
"Piekło zstąpiło na ziemię w Azowstalu. To nieprawdopodobne, jak się trzymają nasi Obrońcy" – dodał.
Azowstal pozostaje ostatnim punktem ukraińskiego oporu w Mariupolu.
Przechwycona rozmowa przez SBU
Wszyscy czekają, kiedy Włodek (tj. Putin) to wszystko rozj…e, wyprowadzi stąd wojska(…). A tak, nam pozwolili na wszystko, czego zabraniają międzynarodowe konwencje: kasety, fosfor – wszystko tam zrzucamy” – mówi jeden okupant do drugiego w nagraniu zamieszczonym na stronie SBU.
ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Rosjanie atakują Azowstal bombami zapalających lub fosforowymi
SBU podała, że od 2014 r. rosyjscy okupanci wielokrotnie używali zabronionych środków rażenia, a od początku tegorocznej agresji robią to na całej linii frontu.
Pociski fosforowe użyte w obwodzie donieckim
W marcu, w trzech miejscowościach obwodu donieckiego na wschodzie Ukrainy rosyjscy żołnierze ponownie użyli pocisków fosforowych, raniąc 11 mieszkańców miejscowości Marjinka, w tym czworo dzieci - poinformował w czwartek na Telegramie gubernator obwodu Pawło Kyryłenko.
ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Rosjanie użyli pocisków fosforowych, raniąc 11 osób, w tym 4 dzieci
Wielka Brytania: Rosyjska ofensywa słabnie
"Rosyjska ofensywa w Donbasie na wschodzie Ukrainy utraciła tempo; rosyjskie wojsko boryka się z niedoborem wsparcia i w obecnych warunkach nie będzie w stanie gwałtownie przyspieszyć działań przez najbliższy miesiąc" – oceniło w niedzielę brytyjskie ministerstwo obrony.
ZOBACZ: Wojna Rosja-Ukraina. Władze: atak na wojskowy obiekt infrastruktury w obwodzie lwowskim
W najnowszym raporcie wywiadowczym napisano, że ofensywa w Donbasie "straciła impet i nabrała znacznego opóźnienia". Przez ostatni miesiąc Rosja osiągnęła jedynie niewielkie zdobycze terytorialne, ale straciła już najprawdopodobniej trzecią część sił lądowych, jakie zaangażowała w wojnę w lutym.
Brak wsparcia, niskie morale
Opóźnienie dodatkowo zwiększy się z powodu strat krytycznego wsparcia, takiego jak sprzęt do stawiania mostów czy drony zwiadowcze. Niedobory urządzeń do budowy mostów spowalniały manewry ofensywne przez całą wojnę, a drony, kluczowe dla rozpoznania strategicznego i kierowania ognia artyleryjskiego, są narażone na działania ukraińskiej obrony przeciwlotniczej - przekazał brytyjski resort obrony.
Postępy Rosjan spowalniają nie tylko braki wsparcia, ale również niskie morale i zmniejszona skuteczność bojowa. Wielu z tych aspektów nie da się szybko poprawić, więc będą zapewne w dalszym ciągu hamowały operacje rosyjskie na Ukrainie. W obecnych warunkach Rosja raczej nie będzie w stanie gwałtownie przyspieszyć tempa ofensywy przez najbliższe 30 dni – oceniono.
Czytaj więcej