Godek wygrała w sądzie z aktywistami LGBT. Chodzi o słowa wypowiedziane w Polsat News
"Z satysfakcją informuję, że Sąd Okręgowy w Warszawie podzielił argumentację moich obrońców i oddalił w całości powództwo dotyczące słowa »zboczenie« oraz innych moich wypowiedzi o LGBT" - przekazała działaczka pro-life Kaja Godek. Chodziło o słowa wypowiedziane na antenie Polsat News w maju 2018 r.
Godek została pozwana w październiku 2018 r. przez 16 homoseksualnych osób, w tym działaczy na rzecz praw LGBT, profesorów prawa i dziennikarzy. Do pozwu przystąpiły również organizacje pozarządowe: Stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza, Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego oraz Stowarzyszenie Lambda Warszawa.
ZOBACZ: Kaja Godek: Irlandia to nie jest katolicki kraj, a homoseksualiści "są zboczeni"
Chodziło o słowa, które działaczka wypowiedziała w programie "Tak czy Nie" w maju 2018 r. Godek mówiła wtedy m.in., że "premier Irlandii Leo Varadkar obnosi się ze swoją dziwną orientacją", a homoseksualiści "są zboczeni".
WIDEO: Fragment programu "Tak czy Nie" z 30 maja 2018 r., którego dotyczył pozew
Godek "pozdrowiła" Śmiszka
We wtorek, 12 stycznia, Godek przekazała, że Sąd Okręgowy w Warszawie "oddalił w całości powództwo dotyczące słowa »zboczenie«" oraz jej "innych wypowiedzi o LGBT".
"16 homoaktywistów nie udowodniło, że mają legitymację czynną, tj. że wypowiedzi o homoseksualistach bezpośrednio ich dotyczą. Sąd zdecydował, że moje słowa (w tym o związku homoseksualizmu z pedofilią) dotyczyły zjawiska, a nie osób, które złożyły pozew" - poinformowała Godek na Facebooku.
Godek "szczególnie pozdrowiła" jednego z powodów - posła Lewicy Krzysztofa Śmiszka, który zdaniem działaczki "chodzi po świecie i mówi, że jest gejem". "To nie znaczy, że jak Pan pójdzie do sądu i powie, że jest gejem, to będzie Pan mógł wymusić zakaz jakiejkolwiek krytyki homoseksualizmu jako takiego" - dodała Godek.
"Warto przypomnieć, że w maju w podobnej sprawie, jednak prowadzonej w trybie karnym, a nie cywilnym, sąd zdecydował o umorzeniu już na pierwszym posiedzeniu wskazując, że 7 innych mężczyzn podających się za gejów nie udowodniło, że nimi jest, a więc nie ma dowodu, że wypowiedź o gejach w ogóle ich dotyczy" - napisała.
Działaczka podziękowała m.in. prawnikom, darczyńcom Fundacji Życie i Rodzina oraz osobom, które wspierały ją "zdalnie".
Czytaj więcej