Co trzeba zrobić, by dodzwonić się do prezydenta?
Rosyjscy komicy ominęli procedury bezpieczeństwa i podając się za sekretarza generalnego ONZ António Guterresa bezpośrednio połączyli się z prezydentem Andrzejem Dudą. Reporter Polsat News Arnold Nadolczak tłumaczy, w jaki sposób wygląda próba telefonicznej rozmowy z głową państwa.
Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn w oświadczeniu wydanym w środę poinformował, że służby specjalne badają rozmowę komików, którzy podszyli się pod Sekretarza Generalnego ONZ, z prezydentem Andrzejem Dudą. Prośbę o rozmowę miał pozytywnie zweryfikować pracownik Stałego Przedstawicielstwa Polski przy ONZ. Następnie została ona skierowana do kancelarii prezydenta.
ZOBACZ: Rozmowa Prezydenta z youtuberami. "Kompromitacja służb"
Dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta Marcin Kędryna powiedział wcześniej w środę, że nagranie rozmowy rosyjskich komików z prezydentem Andrzejem Dudą jest autentyczne, a rozmówcy byli weryfikowani przez polską placówkę przy ONZ i zapewnił, że sprawą zajmą się służby.
Sprawę w "Graffiti" komentował wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker. - Jeśli to nagranie jest prawdziwe, wtedy trzeba będzie wyciągnąć wnioski wobec tego, kto dopuścił do tej sytuacji - mówił przed potwierdzeniem jego autentyczności.
ZOBACZ: Prezydent nabrany przez rosyjskich pranksterów. "Jeśli tak, trzeba wyciągnąć konsekwencje"
Według nieoficjalnych informacji Wirtualnej Polski, politycy obozu rządzącego odpowiedzialnością za całą sytuację obarczają szefa Gabinetu Prezydenta Krzysztofa Szczerskiego. - Powinien podać się do dymisji. Czy prezydent ją przyjmie? Nie musi. Ale to Szczerski zawalił, a sytuacja jest na tyle poważna, że nie wyobrażam sobie, żeby nie zostały wyciągnięte konsekwencje personalne - miał powiedzieć wp.pl "ważny polityk PiS".
Krok po kroku
Procedurę w jaki sposób komicy połączyli się z prezydentem Dudą opisał reporter Polsat News Artur Nadolczak.
- Przy jakimkolwiek kontakcie z głową państwa, czy to innej głowy państwa, czy chociażby przedstawicieli organizacji międzynarodowych, zawsze najważniejszym elementem weryfikacji jest placówka zagraniczna, czy to ambasada, czy - jak w tym przypadku - stałe przedstawicielstwo Polski przy ONZ w Nowym Jorku - przekazał reporter.
WIDEO: Arnold Nadolczak o procedurach przy połączeniu z głową państwa
- Z ust urzędników pada, że w przypadku tego połączenia, to przedstawicielstwo zweryfikowało wcześniej, że osobą, za którą podawali się dwaj Rosjanie to faktycznie sekretarz generalny ONZ. Stąd też to połączenie mogło się odbyć i połączono z prezydentem Andrzejem Dudą, który był w tym momencie poinformowany, że rozmawia z sekretarzem generalnym ONZ - powiedział Nadolczak.
Pozostaje tylko pytanie, jak dwóm komikom z Rosji udało się ominąć procedury bezpieczeństwa.
Nie pierwsza taka rozmowa
Znani z prowokacji wobec polityków i światowych przywódców rosyjscy komicy Vovan i Lexus (Władimir Kuzniecow i Aleksiej Stoliarow) zamieścili we wtorek wieczorem na portalu YouTube nagranie mające przedstawiać ich rozmowę z prezydentem Andrzejem Dudą.
ZOBACZ: Prezydent skomentował żart rosyjskich youtuberów
W 11-minutowej rozmowie Kuzniecow, który podszył się pod sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa, gratuluje Dudzie wyborczego zwycięstwa i próbuje sprowokować go do kontrowersyjnych wypowiedzi, m.in. na temat sporów o historię i pomniki Armii Czerwonej z Rosją czy kwestię Lwowa. Rozmowa prowadzona jest po angielsku.
Chociaż podający się za Guterresa Rosjanin sugeruje prezydentowi, że działania w sprawie aneksji Lwowa przez Polskę spotkałyby się z "dużym poparciem", Duda szybko ucina temat, zapewniając, że ani on, ani nikt inny w Polsce nie podnosi takiego tematu, a "Lwów to Ukraina". Zapewniał, że z Ukrainą łączą go dobre relacje, choć wcześniej prowokowany przez komika stwierdził, że to Ukraińcy mogą być źródłem koronawirusa w Polsce.
Vovan próbował również wciągnąć prezydenta w dyskusje na temat Donalda Tuska, z którym - jak twierdzi w rozmowie - rozmawiał dzień wcześniej. Fałszywy szef ONZ sugerował m.in. że wyrażony rzekomo niepokój Tuska na temat dyskryminacji osób LGBT wynika z tego, że jest "jednym z nich", na co Duda odparł śmiechem, mówiąc tylko, że były przewodniczący Rady Europejskiej go nie lubi.
Andrzej Duda odpowiada też zdziwieniem i niedowierzaniem na stwierdzenie komika, że Rafał Trzaskowski zapewniał Guterresa, że to on wygrał wybory i poprosił o pogratulowanie mu zwycięstwa, co ten uczynił.
ZOBACZ: Rozmowa Prezydenta z youtuberami. "Kompromitacja służb"
"Naprawdę? To dziwne. Dziwne" - odpowiada Duda, zapewniając, że to on wygrał wybory z wyraźną przewagą.
Andrzej Duda nie jest pierwszą znaną ofiarą rosyjskich prowokatorów. Wcześniej na podobne żarty mieli nabrać się m.in. senatorowie USA John McCain i Lindsey Graham, muzyk Elton John, brytyjski książę Harry, szef NATO Jens Stoltenberg czy były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko. W rozmowach komicy podszywali się m.in. pod prezydenta Rosji Władimira Putina i ukraińskiego premiera Wołodymyra Hrojsmana.
Czytaj więcej