Wyrok w sprawie Jarosława Bieniuka. Podał narkotyki dwóm osobom, ale nie zgwałcił 29-latki
Sąd Rejonowy w Sopocie uznał byłego piłkarza Lechii Gdańsk i dawnego reprezentanta Polski Jarosława Bieniuka winnym udzielenia dwóm osobom narkotyków. Warunkowo umorzył jednocześnie postępowanie wobec sportowca na jeden rok próby. Wyrok nie jest prawomocny.
Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski poinformował w poniedziałek, że oskarżony "udzielił dwóm osobom po jednej porcji konsumpcyjnej kokainy".
- Uznając, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, a okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, sąd warunkowo umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego na okres próby wynoszący jeden rok - wyjaśnił sędzia.
ZOBACZ: Piłkarz reprezentacji Polski zakażony koronawirusem
Ponadto, sąd orzekł wobec Bieniuka świadczenie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie pięciu tysięcy złotych oraz obciążył kosztami procesu.
29-latka oskarżyła Bieniuka o gwałt
Proces sportowca ruszył w połowie lutego. Sąd na wniosek obrońców oskarżonego wyłączył jawność postępowania.
- Pan Jarosław Bieniuk jest niewinny. Żadnych innych komentarzy w tej sprawie nie będzie – mówił dziennikarzom przed rozpoczęciem rozprawy jeden z obrońców piłkarza, Dariusz Makowski.
Początkowo prokuratura sprawdzała, czy Bieniuk dopuścił się gwałtu, o co oskarżyła go 29-letnia Sylwia Sz. Według niej, miało do tego dojść w hotelu, w którym wspólnie imprezowali. Były piłkarz sam stawił się w komisariacie policji w Sopocie, gdy się dowiedział o prowadzonym przeciwko niemu śledztwie.
ZOBACZ: Sensacja w świecie piłki ręcznej. Koronawirus uderzył w najbardziej utytułowany polski klub
Został zatrzymany i usłyszał dwa zarzuty dotyczące udzielania dwóm osobom narkotyków, w tym kobiecie, która go oskarżyła o gwałt. Już wtedy prokuratura informowała, że zgromadzony materiał dowodowy nie dał podstaw do postawienia sportowcowi zarzutu gwałtu.
Osiem razy w reprezentacji Polski
W przekazanym mediom 18 kwietnia 2019 roku oświadczeniu Bieniuk napisał, że jest niewinny, a oskarżenia wobec niego są nieprawdziwe i formułowane w celu osiągnięcia korzyści materialnych.
40-letni Bieniuk grał w piłkę nożną m.in. w Lechii Gdańsk, Amice Wronki i Widzewie Łódź. Osiem występował w reprezentacji Polski, strzelił jedną bramkę w towarzyskim meczu z Maltą w grudniu 2003 r. Od sześciu lat jest członkiem sztabu szkoleniowego gdańskiej Lechii.
Bieniuk ma troje dzieci ze związku z aktorką Anną Przybylską, która zmarła na raka w 2014 r.