Koronawirus a ciąża. Naukowcy przeprowadzili badania
Nie ma obecnie danych, które potwierdzałyby większą podatność kobiet w ciąży na zarażenie się koronawirusem, choć badania są ograniczone i dotyczą tylko późniejszego etapu ciąży - czytamy w "The New York Times".
Zgodnie z opublikowanym raportem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) analizie przebiegu koronawirusa zostało poddanych 147 ciężarnych. 8 proc. chorowało ciężko a 1 proc. pacjentek było w stanie krytycznym.
Jest za wcześnie, by poznać ewentualne konsekwencje COVID-19 dla matek i ich dzieci, choć jak dotąd, niemowlęta urodzone przez kobiety z infekcją wydawały się wolne od wirusa. Wynika to z badań dziewięciu kobiet i ich niemowląt opublikowanych kilka tygodni temu w naukowym czasopiśmie medycznym "The Lancet".
Optymistyczne prognozy
- Na szczęście nie ma dowodów na przenoszenie z matki na dziecko - powiedział dr We Zhang, epidemiolog z Northwestern University, jeden z autorów badania z "The Lancet".
Jak zauważył, badanie wykonano na małej grupie. Ponadto, jego wyniki nie dają żadnych wskazówek na temat infekcji przechodzonej przez kobiety we wcześniejszym stadium ciąży.
Zarówno statystyki WHO, jak i badania dr. Zhanga nastrajają optymistycznie, choć eksperci wciąż podkreślają, że potrzebnych jest więcej danych.
"Ważne, by zbierać informacje o każdej ciąży"
- Wiemy, że będziemy mieć więcej kobiet w ciąży zarażonych koronawirusem, biorąc pod uwagę liczbę przypadków. Bardzo ważne, by systemy nadzoru zbierały informacje o stanie każdej ciężarnej - powiedziała Denise Jamieson, kierownik ginekologii i położnictwa na Emory University.
Dr Jamieson jest jednym z trzech ekspertów, którzy opracowali wytyczne dotyczące leczenia kobiet w ciąży zakażonych koronawirusem. Wśród dobrych praktyk zalecają gabinetom lekarskim m.in. badania przesiewowe ciężarnych oraz sprawdzanie ich historii podróży.
Czytaj więcej