Twitter ograniczy możliwość odpowiadania na wpisy. Chce walczyć z mową nienawiści
Władze Twittera zapowiedziały, że chcą ograniczyć możliwość odpowiadania na posty użytkowników. Zamierzają wprowadzić funkcję pozwalającą kontrolować, kto będzie mógł odpowiedzieć na wpisy. W ten sposób chcą walczyć z mową nienawiści oraz hejtem pojawiającymi się w ich serwisie.
Jak zapowiedział Twitter, wkrótce użytkownicy będą mogli zdecydować, jakie grono osób będzie mogło odpowiedzieć na danego twitta. Do wyboru będą cztery opcje:
- globalna: każdy użytkownik może udzielić odpowiedzi (tak, jak dzisiaj);
- grupowa: tylko osoby, które użytkownik śledzi lub wymienił w konkretnym wpisie;
- panelowa: tylko wymienieni w poście lub zaangażowani w dyskusję;
- tzw. oświadczenie: brak możliwości odpowiedzi.
Jednocześnie firma zamierza ułatwić przeglądanie komentarzy do danych twittów. Mają "rozwijać się" w taki sposób, aby cała konwersacja zmieściła się na jednym ekranie - podał serwis theverge.com.
Twitter chce walczyć z hejtem
Testy nowych funkcjonalności mają potrwać kilka miesięcy. Jeżeli się powiodą, użytkownicy skorzystają z nich jeszcze w tym roku.
Zarząd Twittera uważa, że zapowiedziane zasady pomogą w walce z nieodpowiednimi treściami, w tym mową nienawiści i hejtem. Ich ofiarą najczęściej padają kobiety i mniejszości - przekazał Reuters.
Politycy nie wykupią reklam na Twitterze
To kolejne zmiany w funkcjonowaniu tego portalu. W październiku jego władze zdecydowały, że politycy nie będą mogli wykorzystywać Twittera do płatnego rozpowszechniania reklam.
ZOBACZ: Twitter zakazuje reklam politycznych w swoim serwisie
Ich zdaniem, o zdobyciu popularności danego wpisu powinno decydować zainteresowanie odbiorców, a nie pieniądze. Wytłumaczyli, że ich decyzja to element walki z fake newsami.
Czytaj więcej