Fatalny upadek Piotra Żyły. Skoczek stracił przytomność

Puchar Świata w skokach narciarskich w Wiśle. Piotr Żyła zaliczył groźny upadek podczas pierwszej serii konkursu, a skocznię opuszczał z zakrwawioną twarzą. Później stracił przytomność.
Zawodnik szybko otrzymał pomoc medyczną. Początkowo nie był w stanie się podnieść. Gdy zdjął kask okazało się, że polski skoczek ma zakrwawioną twarz.
Upadek nastąpił po wylądowaniu na wysokości 119,5 metra. Wtedy Polakowi rozjechały się narty.
- Wyglądało to bardzo nieciekawie i w pewnym sensie dalej wygląda, bo ma obtartą skórę na twarzy i to będzie się długo goiło. Najważniejsze jednak, że nic poważnego się nie stało - poinformował lekarz polskiej kadry Aleksander Winiarski.
- Był w szoku, bardzo rozemocjonowany, zły, że mu skok nie wyszedł. Wszystko pamięta i czuje się dobrze - dodał.
Jego zdaniem nie będzie przeciwskazań, aby Żyła wziął udział już w najbliższych zawodach Pucharu Świata w Kuusamo. Kwalifikacje zaplanowano na piątek.
- Jesteśmy w kraju, wszystko jest pod kontrolą. Jeśli jakieś badania będzie trzeba zrobić, to nie będzie z tym problemu - podkreślił lekarz kadry.


Puchar Świata w skokach 2019
Kamil Stoch zajął trzecie miejsce w konkursie w Wiśle. Wygrał Norweg Daniel Andre Tande, a drugi był Słoweniec Anze Lanisek.
Za skoki na odległość 118 i 126,5 m Stoch otrzymał łączną notę 224,2 pkt i przesunął się z 12. pozycji po pierwszej serii na trzecią.
Najlepszy w niedzielnych zawodach był Tande - 241,4 pkt (127 i 129 m), a drugą lokatę zajął Lanisek - 225,6 pkt (126 i 126).
Dawid Kubacki był siódmy, ex aequo z prowadzącym na półmetku Niemcem Karlem Geigerem, zaś Maciej Kot - 25.
Zawody pucharowe w Wiśle oglądał prezydent RP Andrzej Duda.
ZOBACZ: Helikopter rozbił się na skoczni narciarskiej w Oberstdorfie. 66-letni pilot został ranny


