Tajfun i trzęsienie ziemi o mało nie zablokowały głosowania Polonii w Tokio

Ze względu na tajfun szalejący nad Japonią oraz trzęsienie ziemi, zagrożone było głosowanie w Tokio, które rozpoczęło się kilka godzin wcześniej niż w Polsce. Ambasada RP podała jednak, że wybory przebiegają bez zakłóceń. W niedzielę o godz. 7 rano rozpoczęło się głosowanie w wyborach parlamentarnych, w których wybierzemy 460 posłów i 100 senatorów.
Nad Japonią przechodzi tajfunu Hagibis - to najsilniejszy tajfun, jaki nawiedził Japonię od 1958 roku - podkreślają tamtejsze media. Telewizja NHK emituje na żywo relacje ze zniszczonych miejscowości.
W wyniku przejścia żywiołu zginęło już 19 osób, 16 osób uznano za zaginione, a około 100 odniosło obrażenia. Pół miliona gospodarstw domowych jest odciętych od prądu z powodu ulewy.
Dodatkowo Tokio nawiedziło trzęsienie ziemi. Siła wstrząsu głównego wyniosła 5,7 w skali Richtera. Agencje nie informują o zniszczeniach wywołanych wstrząsami na wyspie Honsiu.
W stolicy Japonii znajduje się jedna z ponad 300 komisji wyborczych rozsianych po całym świecie. Z powodu tajfunu polskie władze konsularne w Japonii miały obawy o przebieg głosowania w wyborach parlamentarnych. Ostatecznie okazało się, że głosowanie można bezpiecznie przeprowadzić. Trwa ono bez zakłóceń.
- Był pewien problem z Tokio. Nad Japonię nadciągał tajfun, ale na szczęście zmienił kierunek, dlatego glosowanie w Tokio odbywa się bez przeszkód - powiedział Polsat News przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, Wiesław Kozielewicz.
Jak przypomniał "głosowanie na półkuli zachodniej już się prawie kończy, a w niektórych miejscach już się skończyło".