Awaryjne lądowanie samolotu z powodu... owocu
Samolot kanadyjskich linii lotniczych musiał awaryjnie lądować w Montrealu z powodu uciążliwego zapachu. Okazało się, że wszystkiemu winny był egzotyczny owoc - durian.
Do zdarzenia doszło na pokładzie samolotu linii Air Canada Rouge lecącego z Montrealu do Vancouver. Po starcie, gdy maszyna wznosiła się, załoga poczuła nieprzyjemny zapach.
Po wyrównaniu lotu, na wysokości 25 tys. stóp nad ziemią (7,6 km), zapach stał się jeszcze bardziej intensywny. Podjęto decyzję o przeszukaniu samolotu. Mimo wysiłków załogi, źródła uciążliwego zapachu nie udało się znaleźć.
Potrzebne były maski tlenowe
Zapach był na tyle uciążliwy, że piloci musieli założyć maski tlenowe. O problemie poinformowano wieżę kontroli lotów. Maszyna zawróciła na lotnisko w Montrealu.
Awaryjne lądowanie przebiegło pomyślnie. Żadnemu z 245 pasażerów Boeinga 767 nic się nie stało.
Zobacz: Samolot linii Syczuan Airlines musiał awaryjnie lądować po tym, gdy w kokpicie pękła przednia szyba.
Po ewakuacji pasażerów samolot został dokładnie przeszukany. Ustalono, że przyczyną problemu był ładunek słynących z intensywnego, nieprzyjemnego zapachu - durianów. Egzotyczne owoce były umieszczone w przednim przedziale ładunkowym.
Pilots don oxygen masks and make emergency landing when #durian stinks out plane
— GTA Travel Clinic & Vaccine Centre (@gtavaccine) 8 października 2019
https://t.co/2fMQAdNTfw pic.twitter.com/nnJf1IYxHu
Durian nazywany jest "królem owoców". Pomimo przykrego zapachu, w Azji jest uważany za przysmak - owoc może być zarówno spożywany na surowo, a także gotowany i smażony. Robi się z niego pastę, koktajle i lody.
Zobacz: Samolot linii Air China musiał awaryjnie lądować, gdy jeden z pasażerów zaczął grozić stewardessie.
Zapach, który wydziela owoc, najczęściej porównuje się do woni zgniłego mięsa, przepoconych skarpetek lub cebuli i terpentyny. W południowo-wschodniej Azji owocu nie można wozić komunikacją miejską, zakazany jest też w hotelach i miejscach publicznych. W Singapurze z durianem nie można wejść do metra.
Złamanie zakazu może skończyć się podobnie jak w Australii, gdzie w 2018 roku z powodu przykrego zapachu wydzielanego przez duriana, ewakuowano pół tysiąca studentów z biblioteki w Melbourne.
Czytaj więcej