"Czas na przebudzenie i zmiany!" Spurek skarży się na jedzenie w Parlamencie Europejskim
"Jak na miejsce, które powinno skutecznie walczyć o prawa człowieka, prawa zwierząt i przeciwdziałać zmianom klimatycznym, to trochę obciach. Widać, że w wielu sprawach PE przespał sporo czasu. Czas na przebudzenie i zmiany!" - napisała w mediach społecznościowych europosłanka Sylwia Spurek. Do wpisu dołączyła zdjęcie posiłku, który jadła w europarlamencie.
Sylwia Spurek 26 maja, startując z list WIOSNY, zdobyła mandat do parlamentu Europejskiego. Prawniczka i była zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich deklaruje walkę o prawa człowieka i prawa zwierząt. Jest feministką i weganką.
"Trochę obciach"
Europosłanka w mediach społecznościowych podzieliła się swoimi spostrzeżeniami na temat jedzenia na stołówce w Parlamencie Europejskim.
"A to jedzenie wegańskie, jedyne, na jakie mogę liczyć w stołówce Parlamentu Europejskego 😉 Była dzisiaj jeszcze opcja wegetariańska - łosoś..." - napisała na Facebooku dołączając zdjęcie frytek z ketchupem i niewielkiej porcji warzyw.
"Jak na miejsce, które powinno skutecznie walczyć o prawa człowieka, prawa zwierząt i przeciwdziałać zmianom klimatycznym, to trochę obciach 😐 Widać, że w wielu sprawach PE przespał sporo czasu. Czas na przebudzenie i zmiany!" - dodała Spurek.
Pod postem Spurek pojawiło się ponad 800 komentarzy. Internauci są podzieleni, co do spostrzeżeń europosłanki.
"Rozumiem, że pani jest weganką. Szanuje pani wybór ale jest Pani w instytucji gdzie zarabia się bardzo dużo. Stać panią by pójść do baru wegańskiego. Grymaszenie na stołówkę PE gdzie europoseł zarabia tyle ile zarabia jest niestosowne. Niech pani zobaczy co ludzie w szpitalach jedzą, w domu dziecka. Pozdrawiam serdecznie. PS: Co mają czuć te osoby jak to czytają." - pisze jeden z komentujących.
"Dobre spostrzeżenie. Zmiany powinny zaczynać się od takich miejsc. Daremnie płakać nad losem naszej planety skoro tak niewielu dostrzega jedna z największych przyczyn jej destrukcji. Czas na zmiany Pani Sylwio, nie odpuszczamy, nie ulegajmy. Następne zadanie przed Panią." - zauważa ktoś inny.
Bogate menu na stołówce w Europarlamencie
Jak informuje korespondentka Polsat News Dorota Bawołek na stołówce w Parlamencie Europejskim dla m.in. urzędników, asystentów i dziennikarzy ceny posiłków wahają się od 5 do 12 euro.
Codziennie do wyboru są dwie zupy, zazwyczaj warzywne. Zawsze przygotowywane są 2-3 dania mięsne, dwa dania rybne i danie wegetariańskie. Jest również danie "dietetyczne" z dokładnie wyliczonymi kaloriami.
Kucharze w Parlamencie Europejskim każdego dnia przygotowują jedno tradycyjne danie pochodzące z któregoś z unijnych krajów, jest ono dokładnie opisane.
Do dań "na gorąco" zawsze proponowane są warzywa. Oprócz grilla (gdzie m.in. można zjeść grillowane warzywa), do dyspozycji jest też bogaty bar sałatkowy z surówkami i sałatkami na bazie samych warzyw, ale także takie z ryżem, czy makaronem.
Stołówka ma również bogatą ofertę deserów: kilka rodzajów ciast i kremów oraz owoce.
Europosłowie mają swoją stołówkę, gdzie dania są jeszcze lepszej jakości, a ceny na niej są takie same - dużo niższe niż w restauracjach i lokalach gastronomicznych na zewnątrz - poinformowała korespondentka Polsat News.
Czytaj więcej
Komentarze