"Po niezapowiedzianych ćwiczeniach w pabianickiej szkole powinny być wyciągnięte konsekwencje"
- Nie zadziałały podstawowe mechanizmy, które powinny towarzyszyć przygotowaniu tego typu szkolenia - tak o ćwiczeniach antyterrorystów w pabianickiej szkole mówił w "Nowym Dniu z Polsat News" Andrzej Mroczek, ekspert ds. terroryzmu i terroru kryminalnego. Szkolenie zostało zamówione przez dyrektorkę szkoły, która nie poinformowała o nim nauczycieli.
Do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek podczas rady pedagogicznej, która odbywała się w świetlicy Zespołu Szkół Nr 3 w Pabianicach (woj. łódzkie). Do sali, w której siedziało 30 nauczycieli, wpadli zamaskowani mężczyźni z karabinami maszynowymi. "Strzelali w sufit, wydawali komendy. Przerażeni nauczyciele padli na podłogę. Jedna z nauczycielek zasłabła" - relacjonowało "Życie Pabianic".
Gdy na miejsce przyjechała policja, okazało się, że to szkolenie antyterrorystyczne, które dyrektora szkoły miała zamówić na polecenie łódzkiego kuratorium. O fakcie przeprowadzenia szkolenia nie poinformowała nie tylko nauczycieli, ale także ani Starostwa Powiatowego, które jest jej zwierzchnikiem, ani policji.
"Policja powinna być informowana o takich działaniach"
- Lokalna policja powinna być zawsze informowana o takich działaniach. Poinformowany powinien być także najbliższy SOR i najbliższa stacja karetek pogotowia - komentował w Polsat News Andrzej Mroczek z Collegium Civitas.
Ekspert ds. terroryzmu podkreślił, że choć takie szkolenia są pożądane w szkołach, to "coś nie zadziałało przy organizacji tego szkolenia".
- Na miejscu powinni być ratownicy medyczni. Usprawiedliwianie się tym, że funkcjonariusze są przeszkoleni w kierunku ratownictwa medycznego niestety nic nie daje. Oni są skupieni na czymś innym - dodał.
Można pomylić strzały oddane ostrą amunicją ze strzałami ślepakami
Mroczek podkreślił, że nawet osoby, które na co dzień pracują w służbach "w niektórych sytuacjach" nie są w stanie odróżnić, czy "wystrzał pada z broni załadowanej ostrą amunicją, czy z takiej z załadowanej ślepakami".
- Według mnie po takim szkoleniu powinny być wyciągnięte konsekwencje - zaznaczył ekspert.
Czytaj więcej
Komentarze