Kilka tysięcy ludzi podziękowało Poroszence za prezydenturę. "Nie wycofuję się z polityki"
Kilka tysięcy osób przyszło w poniedziałek wieczorem przed siedzibę ustępującego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki, by podziękować mu za pięć lat pracy na stanowisku szefa państwa. Żaden ukraiński prezydent nie był jeszcze żegnany w taki sposób. W niedzielę Poroszenko przegrał drugą turę wyborów prezydenckich, w których ubiegał się o reelekcję. Nowym prezydentem został Wołodymyr Zełenski.
Ludzie, którzy przyszli przed administrację prezydencką, przynieśli ze sobą flagi państwowe i kartki z napisem "Diakuju" (Dziękuję). Skandowali również nazwisko byłego prezydenta.
Poroszenko wyszedł do nich wraz z żoną Maryną i powtórzył, że nie wycofuje się z polityki. - Razem wrócimy na ulicę Bankową po następnych wyborach prezydenckich - oświadczył. Przy ul. Bankowej znajduje się administracja prezydenta Ukrainy.
"Główne zwycięstwa jeszcze przed nami"
- Dziękuję wam za wasze "dziękuję" i za tę akcję. Było mi to bardzo potrzebne wczoraj - mówił. - Nasze główne zwycięstwa są jeszcze przed nami. I niech wszyscy to usłyszą - dodał odchodzący prezydent.
Po podliczeniu 95 proc. protokołów z głosowania w II turze wyborów prezydenckich na Ukrainie, Centralna Komisja Wyborcza w Kijowie poinformowała w poniedziałek rano, że ich zwycięzca, showman Wołodymyr Zełenski otrzymał 73,17 procent głosów. Na ustępującego Poroszenkę zagłosowało 24,5 proc.
Oficjalne wyniki wyborów mają być ogłoszone do 4 maja.
Czytaj więcej
Komentarze