Hübner: Nie wyobrażam sobie brexitu bez porozumienia
- Nie wyobrażam sobie polityka Wielkiej Brytanii, który wziąłby na swoje barki brak porozumienia - powiedziała w programie "Wydarzenia i Opinie" europosłanka PO Danuta Hübner, pytana o brexit. - Dramatyczne, katastroficzne rezultaty byłyby przede wszystkim dla Wielkiej Brytanii, ale także dla nas - dodała. Polityk dodała, że "myśli, że nie przyjmie czwartego miejsca na liście do Europarlamentu".
- Wielka Brytania może nigdy nie opuścić Unii Europejskiej, jeśli w przyszłym tygodniu parlament odrzuci porozumienie w sprawie brexitu, wynegocjowane z Brukselą - niespodziewanie ostrzegła w piątek premier Theresa May. Jeśli porozumienie zostanie odrzucone, to "nikt nie wie, co się stanie" powiedziała premier brytyjskiego rządu w Grimsby we wschodniej Anglii.
"Tego pokolenia nie wybaczą"
- Strona europejska, jeśli chodzi o negocjacje była od początku bardzo jasna, bardzo klarowna. Myślę, że nie było żadnych wątpliwości również co do tego, że będący przedmiotem największego w tej chwili sporu tzw. bezpiecznik dla granicy między Irlandią i Irlandią Północną, to jest koncepcja brytyjska - zauważyła europosłanka zapytana o dalsze losy brexitu.
Hübner dodała, że w jej przekonaniu "to się musi skończyć dobrze".
- Nie wyobrażam sobie polityka Wielkiej Brytanii, który wziąłby na swoje barki brak porozumienia, bo dramatyczne, katastroficzne rezultaty byłyby przede wszystkim dla Wielkiej Brytanii, ale także dla nas - zaznaczyła Hübner.
- Jeżeli przegłosują to negatywnie, to znaczy, że biorą na siebie odpowiedzialność, której pokolenia nie wybaczą - powiedziała europosłonka na temat głosowania, które odbędzie się 12 marca w Wielkiej Brytanii nad porozumieniem dotyczącym brexitu.
"Nie przyjęłabym czwartego miejsca"
- Nie spędza mi to snu z powiek - powiedziała Hübner, zapytana przez Piotra Witwickiego o jej miejsce na listach wyborczych do Parlamentu Europejskiego.
Europosłanka przyznała, że spotkała się w tej sprawie z liderem Platformy Obywatelskiej i Koalicji Europejskiej Grzegorzem Schetyną.
- Rozmawialiśmy o Europie, o wyzwaniach, o tym rzeczywiście, jakiego typu ludzi powinna mieć Polska w parlamencie, aby zapewnić pilnowanie interesów, które są dla nas ważne. Nie rozmawialiśmy o mnie - doprecyzowała jednak.
- Myślę, że nie przyjęłabym czwartego miejsca na liście [w Warszawie - red.] - powiedziała polityk.
- Mam za sobą historię pobytu w Unii Europejskiej, walki o Polskę i jej reputację, o korzyści, o to wszystko, co ważne dla nas, więc jeżeli jest tyle ludzi dobrych, którzy powinni do parlamentu pójść, którzy są uznani za lepszych i bardziej potrzebnych niż ja, to ja to uszanuję - powiedziała Hübner.
"Służyć Polsce można w różnych grupach politycznych"
- Jak dostanę propozycję, to się zastanowię - stwierdziła Hübner.
.@danutahuebner: myślę, że nie przyjęłabym 4. miejsca na liście. Jak dostanę propozycję, to się zastanowię @WIOwPN @PiotrWitwicki pic.twitter.com/wTkMxxpTYk
— PolsatNews.pl (@PolsatNewsPL) 8 marca 2019
Piotr Witwicki zapytał o różnorodność Koalicji Europejskiej, której politycy po wyborach mają wejść do różnych frakcji w Parlamencie Europejskim w odróżnieniu od kandydatów PiS, którzy chcą wejść do jednej frakcji.
- Pamiętajmy, że służyć Polsce można w różnych grupach politycznych - powiedziała.
Na pytanie, w której z tych frakcji można służyć krajowi najlepiej, odparła: - Myślę, że w każdej, która rozumie, że Europa dzisiaj trochę się chwieje i jest niesłychane ważne, aby robić wszystko, działać wspólnie - stwierdziła.
Czytaj więcej