Dwie 5-latki wyszły same z przedszkola przy 45-stopniowym mrozie. Jedna się zagubiła
Dwie 5-letnie dziewczynki postanowiły zrobić rodzicom niespodziankę i same wrócić do swoich oddalonych o kilka kilometrów od przedszkola domów w miejscowości Namtsy. Ubrały się i niezauważone przez nikogo wyszły z placówki, gdzie temperatura sięgała minus 45 stopni Celsjusza. Jedna z nich zgubiła drogę do domu. W stanie hipotermii trafiła do szpitala.
Wyjście dzieci z przedszkola zarejestrowały kamery monitoringu. Na nagraniu widać, jak jedna dziewczynka wychodzi bez rękawiczek, trzymając w dłoni misia.
Zniknięcie dziewczynek zauważyła matka jednej z nich, kiedy przyszła odebrać ją z przedszkola.
Podczas poszukiwań dziewczynek, zadzwonił dziadek jednej z nich. Poinformował, że wróciła do domu płacząc. Miała odmrożone palce. Do domu odprowadził ją nieznajomy mężczyzna, który owinął ją szalikiem. Została przewieziona do szpitala w Jakucku. Jej stan nie jest znany.
Druga z dziewczynek zgubiła się. Godzinę przed zmrokiem zapukała do przypadkowych drzwi. W stanie hipotermii trafiła do szpitala. Lekarze stwierdzili jednak, że jest to początkowe stadium i może wrócić do domu.
Policja prowadzi dochodzenie, by wyjaśnić, dlaczego opiekunowie nie zauważyli zniknięcia dzieci.
Czytaj więcej