Kilkanaście wycieńczonych psów i zaniedbany koń. 12-godzinna akcja ratunkowa w nielegalnej hodowli
Opolskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w sobotę otrzymało informację o zaniedbanym labradorze przebywającym na jednej z posesji w Ligocie Prószkowskiej. Kiedy wolontariusze przyjechali na miejsce okazało się, że w pomieszczeniach gospodarczych znajduje się kilkanaście wycieńczonych psów i koń. Interwencja przerodziła się w 12-godzinną akcję ratunkową.
Na posesji znajdowały się psy najpopularniejszych ras, m.in. yorki, labradory i pinczery. Wszystkie były sparowane.
- Jesteśmy przekonani, że psy nie wychodziły na zewnątrz. Dodatkowo znaleźliśmy konia, który był bardzo wychudzony. Miał tak przerośnięte zęby, że nie mógł jeść - powiedziała Aleksandra Czechowska z opolskiego TOZ.
Interwencja Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami trwała 12 godzin. W akcji uczestniczyli również strażacy, którzy wyważyli drzwi do pomieszczeń gospodarczych. Pomogli też przy transporcie zwierząt.
Zwierzęta trafiły pod opiekę weterynarzy. Oprócz fizycznej rekonwalescencji czeka je proces socjalizacji.
- Minie wiele tygodni zanim nowi opiekunowie doprowadzą do prawidłowego reagowania na innych ludzi i zwierzęta - powiedział Stanisław Firlik, weterynarz.
Śledztwo ws. nielegalnej hodowli prowadzi policja w Opolu.
"Wydarzenia", polsatnews.pl
Czytaj więcej
Komentarze