Nielegalni imigranci z Azji w bagażniku auta prowadzonego przez Ukraińca. Jechali do Niemiec
Straż Graniczna zatrzymała na autostradzie A4 volkswagena passata. Okazało się, że jedzie nim dziewięcioro nielegalnych imigrantów - pięcioro podróżowało na miejscach pasażerów, a czworo w bagażniku. Cudzoziemcy, obywatele Wietnamu i Indii, przyznali, że chcieli dojechać do Niemiec, gdzie zamierzali podjąć pracę. Umieszczono ich w strzeżonym ośrodku, a kierowca trafił do aresztu.
15 czerwca funkcjonariusze Bieszczadzkiego i Karpackiego Oddziału Straży Granicznej prowadzili kontrolę na autostradzie A4 w rejonie lotniska Kraków-Balice. Wytypowali do sprawdzenia volkswagena passata.
W prowadzonym przez Ukraińca aucie znaleźli dziewięcioro nielegalnych imigrantów - pięcioro, w tym trzy kobiety, pochodzi z Wietnamu, a czterech z Indii. Są w wieku od 17 do 32 lat. Nie mieli przy sobie dokumentów, ani pieniędzy. Jak przyznali, chcieli dotrzeć do Niemiec i tam podjąć pracę.
Sąd zdecydował o aresztowaniu ukraińskiego kierowcy na trzy miesiące. Natomiast imigranci trafili do strzeżonego ośrodka. Trwają czynności mające ustalić ich tożsamość.
Według danych Bieszczadzkiego i Karpackiego Oddziału SG, od początku roku funkcjonariusze tego oddziału zatrzymali 70 imigrantów zmierzających do krajów UE w celach zarobkowych.
polsatnews.pl
Czytaj więcej
Komentarze