"Karygodne zaniedbanie". Rodzeństwo zamordowanej Kai o działaniach policji
Rodzina 20-letniej Kai, której zwłoki znaleziono w sobotę w mieszkaniu w Łodzi, ma pretensje do policji. Mówi o "karygodnym zaniedbaniu". W poniedziałek prokuratura uzyskała wstępne wyniki sekcji zwłok. Wynika z nich, że przyczyną śmierci kobiety było uduszenie. O zabójstwo podejrzany jest 29-letni Artur Walas (Kleibor), partner Kai.
Zgłoszenie o zaginięciu kobiety wpłynęło do policji 17 sierpnia. Złożyła je rodzina 20-latki ze Zduńskiej Woli, która dwa dni wcześniej wraz ze swoim 2,5-letnim synem wyjechała do Łodzi w towarzystwie poznanego niedawno starszego o 9 lat partnera.
Do wynajmowanego przez mężczyznę mieszkania na osiedlu Teofilów w Łodzi udali się policjanci i straż pożarna. Strażacy weszli do mieszkania przez okno, stwierdzili, że nikogo w nim nie ma. Na tej podstawie funkcjonariusze z Łodzi wysłali do Zduńskiej Woli informację, że mieszkanie zostało sprawdzone i nie ma w nim poszukiwanej.
Dla rodziny 20-latki bulwersujące w tej sprawie są, jak twierdzi, zaniedbania policji, która dopiero po kilku dniach i dokładnym przeszukaniu mieszkania, znalazła ciało ukryte w wersalce.
- Policja potraktowała nas jak patologię, bo jesteśmy z dużej rodziny, było nas 11, nasz tata jest Romem - stwierdziła dziewczyna.
Postępowanie dyscyplinarnie
Oburzenia nie kryje także brat ofiary. - Na działania policji jestem bardzo zły. Może nasza siostra jeszcze by żyła (gdyby policjanci dokładnie sprawdzili mieszkanie-red.). Jest totalne, karygodne, masakryczne, zaniedbanie - stwierdził mężczyzna.
Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi zawiesił w obowiązkach dwóch policjantów, którzy wcześniej nie sprawdzili mieszkania, choć poinformowali, że to zrobili.
Jak podała w poniedziałek rzeczniczka łódzkiej KWP Joanna Kącka, wobec zawieszonych w obowiązkach na miesiąc policjantów toczy się postępowanie dyscyplinarne, którym objęto także dwóch innych funkcjonariuszy.
Policja wydała też w tej sprawie oświadczenie.
W poniedziałek prokuratura uzyskała wstępne wyniki sekcji zwłok; wynika z nich, że przyczyną śmierci kobiety było uduszenie, a jej ciało zostało skrępowane sznurem już po zgonie.
polsatnews.pl, PAP
Czytaj więcej
Komentarze