"Gołym okiem widać, że to nie jest jakiś brylantowy lider". Kamiński o niskim poparciu dla Schetyny
- Nie chcę się pastwić nad Grzegorzem Schetyną, choć to on wyrzucił mnie z partii. On prowadzi politykę, w której zamiast łączyć, dzieli i myślę, że dlatego ma takie notowania - powiedział w "Gościu Wydarzeń" Michał Kamiński. Polityk Unii Europejskich Demokratów odniósł się do sondażu dla OKO.press, w którym zaledwie 13 proc. wyborców PO wskazało, że liderem partii powinien być Schetyna.
- Na miejscu Grzegorza Schetyny powiedziałbym, że to jest aż 13 procent - stwierdził Kamiński, dodając, iż "gołym okiem widać, że to nie jest jakiś brylantowy lider".
Gość Beaty Lubeckiej zaznaczył, że jednak "to nie Schetyna jest problemem dla Polski".
W sondażu IPSOS dla OKO.press Schetynę wyprzedził Borys Budka (28 proc.), Rafał Trzaskowski (25 proc.) i Ewa Kopacz (23 proc.).
Zbadano również opinie zwolenników Nowoczesnej. Ich przychylność stracił Ryszard Petru. Tylko 16 proc. ankietowanych uważa, że dalej powinien być on liderem tego ugrupowania. 38 proc. badanych w tej roli widzi Katarzynę Lubnauer, a 36 proc. na Kamilę Gasiuk-Pihowicz.
"Od antyrosyjskiej retoryki jeszcze włos z głowy Putinowi nie spadł"
Michał Kamiński skomentował również poniedziałkowe wystąpienie szefa MON, w którym Antoni Macierewicz stwierdził, iż zarówno w przypadku zestrzelonego nad Ukrainą samolotu malezyjskich linii, jak i tupolewa w Smoleńsku "tropy prowadzą do Moskwy i w obu wypadkach zachowanie Rosji w tych sprawach pokrywa się z systematycznym planem terytorialnej agresji, rozwijanej od lat i wymierzonej w bezpieczeństwo i ład pokojowy w Europie".
- Od antyrosyjskiej retoryki jeszcze włos Putinowi z głowy nie spadł. On nie retoryki się boi. Celem Putina jest osłabienie Zachodu. UE i NATO, a także marginalizacja Polski w Europie, jako tej siły, która, co pokazał premier Donald Tusk, potrafi skutecznie Zachodowi narzucać nie retorykę antyrosyjską, a politykę antyrosyjską - stwierdził Kamiński.
polsatnews.pl, Polsat News
Czytaj więcej