Dziecko zginęło, matka jest ranna. Śledztwo ws. wypadku koło Kielc
Policja w Kielcach pod nadzorem prokuratury prowadzi śledztwo, które ma ustalić przyczyny wypadku w Górnie k. Kielc, na drodze krajowej nr 74. W środę po południu 55-letnia kobieta jadąca chryslerem od strony Opatowa, zjechała na pobocze i potrąciła matkę z dzieckiem. W wypadku zginął czteroletni chłopiec. 33-latka odniosła obrażenia i została przewieziona do szpitala.
Na razie nie jest jasne dlaczego kobieta zjechała na pobocze. Policjanci pod nadzorem prokuratury próbują to ustalić.
- Wiadomo, że w chwili wypadku warunki na drodze były bardzo dobre, a kierująca autem trzeźwa - powiedział w Polsat News rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, Karol Macek.
Kierująca czeka na przesłuchanie
55-latka, która spowodowała wypadek, także przebywa w szpitalu. Kobieta dopiero zostanie przesłuchana.
- Będą z nią wykonywane wszystkie czynności procesowe, będziemy badać wszystkie okoliczności, które mogły mieć wpływ na to, że zjechała na pobocze i potrąciła dwoje pieszych - podkreślił Macek.
Pojazd zabezpieczony do dalszych badań
- Postępowanie prowadzone jest w kierunku spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym - powiedział Daniel Prokopowicz z Prokuratury Okręgowej w Kielcach.
- Zabezpieczyliśmy pojazd do dalszych badań i będziemy czekać na wyniki ekspertyz - dodał Prokopowicz.
Chcą powołać biegłego
Możliwe, że do wyjaśnienia przyczyn tego wypadku zostanie powołany biegły sądowy.
Do wypadku doszło w środę około godziny 17:00 w Górnie koło Kielc, przy drodze krajowej nr 74 w kierunku Lublina. Trasa przez kilka godzin była zablokowana.
polsatnews.pl
Czytaj więcej