Pracował z dziećmi. Usłyszał zarzuty pedofilskie
Przez lata był dyrektorem przykościelnego chóru w Lublinie. Zabierał dzieci na wycieczki, cieszył się dobrą opinią wśród rodziców. Na jaw wyszły jednak szokujące informacje. Według śledczych Adam K. posiadał dziecięcą pornografię i molestował jedną z dziewczynek.
U Adama K. tysiące zdjęć i filmów o charakterze pornograficznym znaleziono w grudniu ubiegłego roku po tym, jak starał się umówić na seks z 10-latką przez internet.
W trakcie śledztwa na policję zgłosiła się dorosła kobieta, która zeznała, że jako dziecko była ofiarą mężczyzny. - Zarzut dotyczy doprowadzenia do innej czynności seksualnej z udziałem osoby małoletniej, pokrzywdzonej poniżej 15 roku życia - powiedziała Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Mężczyzna czeka na proces w areszcie. Grozi mu do 12 lat więzienia.
Kolejne osoby zatrzymane
To nie koniec policyjnych zatrzymań na Lubelszczyźnie w związku z pedofilią. W minionym tygodniu w Łęcznej zatrzymano kolejne podejrzewane osoby.
- Uzyskaliśmy informację, że 48-letni mieszkaniec powiatu łęczyńskiego posiada pliki zdjęć o charakterze pedofilskim - poinformowała sierż. Izabela Ziemna z Komendy Powiatowej Policji w Łęcznej.
Policjanci zatrzymali także 67-letniego emeryta, który według prokuratury miał molestować swoją wnuczkę i napastować córkę. Mężczyzna wyszedł na wolność i jest pod dozorem policji.
"Najwcześniej wracają do procederu"
Lekarze szacują, że ok. 5 proc. populacji to osoby z zaburzeniami pedofilskimi. Policjanci są coraz skuteczniejsi w łapaniu pedofili, ale żaden paragraf nie jest w stanie zmienić natury.
- Niezależnie od doświadczeń wcześniejszych, nawet od odbytej kary, skazania, oni najwcześniej wracają do procederu – podkreślił dr n. med. Marek Domański, psychiatra.
Polsat News
Czytaj więcej
Komentarze