Barcikowski o napastniku z Monachium: Nie sądzę, żeby działał zupełnie sam
- Piatkowy atak w Niemczech to bardzo nietypowa sprawa. Odnoszę wrażenie, że inspiracja tu jest inna, niż przy atakach Państwa Islamskiego - powiedział w Polsat News Andrzej Barcikowski, były szef ABW. Jego zdaniem 18-latek mógł być związany z którąś z niemieckich nacjonalistycznych organizacji. - Miał 18 lat, to okres wielkiej podatności na indoktrynację - dodał.
- To był Irańczyk (Niemiec irańskiego pochodzenia z podwójnym obywatelstwem - red.), prawdopodobnie szyita. Oni nienawidzą się z sunnitami, dominującymi w świecie Islamu. Dlatego wątpię, by był związany z ISIS – ocenił Barcikowski.
W jego ocenie fakt posiadania broni świadczy o tym, iż zapewne był w kontakcie z jakąś organizacją. - Nie sądzę, żeby działał zupełnie sam. W Niemczech bardzo silne są prawicowe, nacjonalistycznie zorganizowane grupy terrorystyczne. One mają na swoim koncie ofiary - stwierdził gość Ernesta Bodziucha.
Były szef ABW zaznaczył, iż nie poznaliśmy jeszcze historii napastnika, ale "wiadomo, że od dwóch lat przebywał w Monachium i miał 18 lat". - Jako najbardziej prawdopodobny scenariusz postrzegam taki, że znalazł się w kręgu oddziaływania jakichś prawicowych, nacjonalistycznych ugrupowań. Szukał identyfikacji i znalazł ją w nienawiści do imigrantów. Nie przypadkiem to się wydarzyło w 5 rocznicę zamachu Andersa Breivika w Norwegii - zaakcentował.
Barcikowski odniósł się również do walki z terroryzmem na świecie, który w ostatnich miesiącach pochłania coraz więcej ofiar.
- Namawiałbym polityków, by zamiast wypisywać na Twitterze kolejne wyrazy solidarności, zajęli się tworzeniem europejskiej służby kontrterrorystycznej z prawdziwego zdarzenia. Trzeba penetrować środowiska prawicowe i islamskie. To już nie jest ta sama Europa, ona będzie bardziej policyjna, bo jest uwikłana w wojnę - stwierdził.
Czytaj więcej