Pussy Riot nagrały klip w... prokuraturze. Wytykają Kremlowi korupcję
W teledysku do utworu zatytułowanego "Czajka" członkinie rosyjskiej grupy feministycznej występują w strojach urzędników państwowych i nadzorują więzienie. Sceny tortur, którym poddawani są więźniowie, wymieszane są ze scenami tańca. Utwór wymierzony jest w prokuratora generalnego Jurija Czajkę, który był oskarżany o korupcję i związki ze światem przestępczym.
O Czajce powstał wcześniej film dokumentalny, sugerujący powiązania prokuratora ze światem przestępczym. Do tego dokumentu nawiązują Pussy Riot. Prokuratorowi nie przedstawiono nigdy oficjalnych zarzutów.
Klip został nakręcony m. in. w budynku rosyjskiej prokuratury. Pussy Riot weszły do niego z członkami ekipy filmowej. Pracownicy nie zorientowali się, jaki film zostanie nakręcony w udostępnionej sali.
- Przypadek Jurija Czajki to symbol ekstremalnej korupcji. Jako prokurator generalny Federacji Rosyjskiej jest najwyżej postawionym funkcjonariuszem państwowym w Rosji, który powinien walczyć z korupcją i gangami kryminalistów. Zamiast tego Jurij Czajka stał się bohaterem raportu opublikowanego przez Aleksjeja Nawalnego, działacza który walczy z korupcją. Czajka jest wysokim urzędnikiem państwowym powiązanym z działalnością kryminalną. Opowieść o nim jest niemal bajkowa, chcieliśmy ją przedstawić w sposób możliwie jak najbardziej kreatywny – mówił Piotr Werziłow, artysta i mąż liderki zespołu Nadieżdy Tołokonnikowej.
"Korupcja i powiązania przestępcze na szczeblach władzy są tak powszechne, że już ludziom spowszedniały" – tłumaczyły aktywistki w specjalnym oświadczeniu.
W 2012 roku liderka grupy Nadieżda Tołokonnikowa i dwie inne członkinie Pussy Riot zostały zatrzymane za przeprowadzenie protestu w jednej z moskiewskich katedr. Śpiewały wtedy utwór "Bogurodzico, przegoń Putina".
Tołokonnikową i Marię Alyokhinie skazano na dwa lata łagrów za "chuligaństwo". Opuściły więzeinie w grudniu 2013 r. na kilka miesięcy przed zakończeniem kary.
Czytaj więcej
Komentarze